Reklamy Google

Logowanie

Tutaj wpisz swoje dane

Flash

Sympozjum w Wiśle

Gościmy

Odwiedza nas 20 gości

Użytkownicy on-line

Brak

Zagłosuj na nas

Klikając w poniższe buttony oddaj głos na nasz serwis.
Dziękujemy bardzo :).

Toplista Ratownictwo


Serwisy medyczne

Publikacje
Kwi
09
2010
"KOLEJOWA MAKABRA" - Kołobrzeg 1992 rok Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: dyspozytor Artykuł przeczytano: 268 razy

Artykuł z nieistniejącej już dzisiaj gazety "KOŁO BRZEGU" opublikowany dzięki uprzejmości użytkownika naszej strony "GRZECHRAT - a" . W owym czasie jako sanitariusz kołobrzeskiego pogotowia ratunkowego, uczestniczył w akcji ratowniczej (na zdjęciu z kroplówką w ręku) udzielając pomocy poszkodowanym w wypadku kolejowym przy ul. Wschodniej w Kołobrzegu. Jak sam wspomina, bardzo dokładnie pamięta ten dzień i cierpienie ludzi uczestniczących w tym zdarzeniu . Dzisiaj jest ratownikiem medycznym w Posterunku Ratownictwa Medycznego w Rymaniu .

Być może wtedy zabrakło takich pomysłów jak promowana przez nasz serwis ogólnokrajowa akcja "BEZPIECZNY PRZEJAZD - Zatrzymaj się i żyj" .

Poniższy artykuł bardzo dokładnie oddaje atmosferę tamtego dnia.


Artykuł archiwalny: KOŁO BRZEGU NR 3 6-19.10.1994 Fot. W. Kramarczyk i M. Dowżycki


KOLEJOWA MAKABRA, czyli dzień, w którym płakało miasto

Połowa sezonu letniego. 27 lipca 1992 roku. Prasa donosi: "Dwóch mężczyzn zmarło w szpitalu, sześciu znajduje się pod opieką chirurgów. Pełny autobus linii nr 4 wpadł pod pociąg na przejeździe na ul. Wschodniej w Kołobrzegu. Sześciowagonowy pociąg elektryczny z Koszalina do Kołobrzegu przejechał jeszcze  17 metrów i zatrzymał się, mając po prawej stronie autobus wciśnięty pomiędzy wagony a słup trakcyjny.

Katastrofa kolejowa - Kołobrzeg 1992 rok

Do tragedii doszło o godzinie 11.45. Pięć karetek pogotowia było akurat w dyspozycji. Kołobrzeżanin w wieku ok. 40 lat zmarł na

skutek wewnętrznych obrażeń. Druga ofiara nie została zidentyfikowana. Kierowca autobusu był trzeźwy. Przed przejazdem wysadzał jeszcze kilka osób. Zatrzymał się przy znaku stop. - Nie widziałam tego pociągu - powiedziała chwilę po wypadku pasażerka. (...) Siedziałam z tyłu, ktoś krzyknął "pociąg". Instynktownie skoczyłam do przodu. Trafił nas w tył. Siedząca obok mnie kobieta wypadła przez okno (...). Strażacy cięli blachy, aby pomóc wydostać się uwięzionym pasażerom. Zabrakło pół metra, aby pociąg "przeleciał" nie zaczepiając zderzaka... ("Głos Pomorza" 28 VII 92)

Więcej zdjęć do obejrzenia w naszej galerii
 
Sty
14
2010
Być albo nie być Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: dyspozytor Artykuł przeczytano: 329 razy

Sezon nie zaczął się jeszcze na dobre, a już są ofiary śmiertelne wśród tatrzańskich turystów. Zima w górach to czas podwyższonego ryzyka dla wszystkich, którzy chcą chodzić po szlakach turystycznych, zjeżdżać na nartach czy snowboardzie w świeżych śniegach poza trasami czy też wspinać się w odległych rejonach górskich, do których często dociera się, pokonując m.in. niebezpieczne żleby. Dla nikogo nie ma taryfy ulgowej.

Jest kilka przyczyn wypadków zdarzających się w górach. Jednak chyba największym, podstawowym jest brak wyobraźni i realnej oceny własnych umiejętności. Aby wyeliminować lub zminimalizować ten aspekt, należy zdobyć odpowiednie doświadczenie w poruszaniu się zimą po górach (najlepiej pod okiem fachowca – doświadczonego przewodnika wysokogórskiego), a także poznać metody ratowania się z opresji i umiejętnego zastosowania ich w skrajnych sytuacjach, które najczęściej zaskakują. Jednakże fundamentalną zasadą powinna być świadomość, że człowiek nie ma szans zwyciężyć z górskim żywiołem, więc dla własnego bezpieczeństwa powinien nauczyć się współistnieć z nim i poznać jego prawa.

Czas

Pierwszym czynnikiem, działającym zimą w górach na niekorzyść człowieka, jest czas. Planowanie zimowych wyjść (szczególnie w wyższe partie gór) ma się nijak do przewodnikowych czasów, a tym bardziej podawanych czasów letnich. Nierzadko zimowe czasy przejść są 2- lub 3-krotnie dłuższe niż, letnie. To, co latem wydawać się może miłym kilkugodzinnym spacerem, zimą może zamienić się w koszmar. Choćby trasa z Kuźnic (1000 m n.p.m.) na Halę Gąsienicową (ok. 1500 m n.p.m.) latem pokonywana w 2 godziny, zimą, przy zaśnieżonym i zawianym szlaku, może okazać się nie do przejścia. Brnąc po kolana czy nawet głębiej w zaspach, jest się skazanym na łaskę i niełaskę takiego „śnieżnego bagna”. W zasadzie trudno szacować czas przejścia takiego odcinka, nie mówiąc o olbrzymim wysiłku, jaki trzeba będzie włożyć w samo przemieszczanie się. Już choćby tylko z powodu ogromnych zasp należałoby odpuścić sobie wędrówkę tego dnia (takie zaspy nie występują przy najniższym, I stopniu zagrożenia), gdyż stanowią one potencjalne ryzyko zejścia lawiny.
 
Wrz
09
2009
Państwowe Ratownictwo Medyczne - plany a sytuacja obecna Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: marcinrm Artykuł przeczytano: 2594 razy
 
Ratownictwo Medyczne
       W dniu 8 września 2009r. w Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie odbyła się zorganizowana przez Szczecińską Izbę Pielęgniarek i Położnych konferencja „Państwowe Ratownictwo Medyczne - plany a sytuacja obecna”. Patronat nad konferencją objął Wojewoda Zachodniopomorski Marcin Zydorowicz.
         Konferencja rozpoczęła się od bardzo miłej uroczystości. Wojewoda wręczył pięciu osobom odznaczenia za długoletnią pracę w służbie zdrowia nadane przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.
         Po tej uroczystej chwili rozpoczęły się wykłady związane z tematyką ratownictwa medycznego w woj. Zachodniopomorskim.
         Inauguracyjny wykład „Medycyna, która ratuje życie” wygłosił prof. Cezary Pakulski, konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny ratunkowej. Jak ważne w procesie ratowania ludzkiego życia jest zastosowanie właściwych procedur począwszy od pierwszego ogniwa łańcucha przeżycia a skończywszy na wysokospecjalistycznym lecznictwie szpitalnym chyba nikomu nie trzeba uświadamiać. Dlatego tak ważne jest aby każdy kto bierze udział w ratowaniu ludzkiego życia potrafił robić to w pełni profesjonalnie.     
       Kolejnym prelegentem był Krzysztof Patelak, ratownik medyczny z Centrum Doskonalenia Zawodowego Kadr Medycznych. Wykład „Podstawy prawne edukacji w dziedzinie ratownictwa medycznego” dotyczył zapisanej w ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym konieczności zdobywania punktów edukacyjnych przez ratowników medycznych jak i odbywania w okresie rozliczeniowym kursów doskonalących oraz seminariów przez dyspozytorów medycznych. Jako instruktor prowadzący zajęcia w ramach m.in. kursów doskonalących dla Ratowników Medycznych K. Patelak zwrócił uwagę na konieczność weryfikacji firm oferujących pracownikom sektora ratownictwa medycznego takie kursy. Aby móc je przeprowadzać ośrodek szkoleniowy musi wykazać się odpowiednią kadrą oraz sprzętem dydaktycznym. Brak spełnienia owych formalnych warunków przez prowadzących kursy może skutkować ich unieważnieniem a co za tym idzie nie spełnieniem ustawowego obowiązku przez ratownika bądź dyspozytora medycznego.
 
Wrz
03
2009
"RYMAŃSKIE POGOTOWIE" Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: dyspozytor Artykuł przeczytano: 1209 razy

Puls RymaniaWojewódzka  Stacja  Pogotowia  Ratunkowego  w  Szczecinie, Filia w Kołobrzegu, Podstacja w Rymaniu działa od 1  stycznia 2007 r. W skład zespołu Posterunku w Rymaniu wchodzą: Piotr Bartnicki, Marcin Borowski, Mirosław Majtczak, Adam Schuster, Grzegorz Wasiak.

Obsługują  teren  Gminy Rymań po Pniewo i Wićmice, Sławoborze pod Świdwin, Gościnko  oraz  część Gminy Gościno. Ich  głównym zadaniem jest udzielanie pierwszej  pomocy w stanach  zagrożenia
życia, w przypadkach: nagłych zachorowań  lub  pogorszeń stanu zdrowia, wypadków, porodów.
Jak podkreślają zdarza  się, że wzywani są w sytuacjach naprawdę błahych.
Proszą więc, aby pogotowie  ratunkowe  wzywano  w chwili,  kiedy  faktycznie  uważamy, że stan osoby potrzebującej  pomocy  medycznej  jest poważny.

Ratownicy PRM Rymań

 
Sie
18
2009
BEZPIECZNY PRZEJAZD "Zatrzymaj się i żyj!" Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: dyspozytor Artykuł przeczytano: 1098 razy
BEZPIECZNY PRZEJAZD "Zatrzymaj się i żyj!"

Miło nam poinfrmować, że serwis Ratownik-med.pl przyłączył się do ogólnopolskiej akcji: BEZPIECZNY PRZEJAZD – „Zatrzymaj się i żyj!”

Wypadki na przejazdach kolejowo-drogowych zawsze budzą wiele emocji. Zderzenie samochodu, który waży kilka ton z pociągiem o masie kilkuset, a nawet kilku tysięcy ton jest prawie zawsze tragiczne w skutkach. O niebywałym szczęściu mogą mówić ci, którzy z takiego wypadku wyszli bez uszczerbku na zdrowiu i życiu.

Droga hamowania pociągu towarowego o masie 1800 ton jadącego z prędkością 50 km/h wynosi około 500 m, droga hamowania samochodu osobowego jadącego z tą samą prędkością to około 30 m!

Dramatyczne okoliczności tragedii powtarzających się kilkaset razy w roku zmuszają do przypominania o zasadach bezpieczeństwa na przejazdach, uświadamiania, że zatrzymanie się i sprawdzenie czy nie nadjeżdża pociąg jest w stanie uratować życie.

Zapobieganie wypadkom na przejazdach kolejowo-drogowych stało się celem zarządcy polskiej sieci kolejowej – PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. – który w 2005 roku rozpoczął kampanię społeczną Bezpieczny przejazd – „Zatrzymaj się i żyj!”. Kampania jest adresowana do wszystkich użytkowników dróg (kierowców, rowerzystów, pieszych). Osobny przekaz jest kierowany do najmłodszych.

Na pomysł zorganizowania takiej kampanii w latach sześćdziesiątych XX wieku pierwsi wpadli Japończycy. Dołączyły do nich inne kraje. Wśród organizatorów znalazły się zarządy kolei, zarządy dróg, policja, środki masowego przekazu, o przebiegu kampanii dyskutowano nawet w parlamentach. Wszędzie zwracano uwagę, że najczęstszą przyczyną wypadków na przejazdach (zawsze ponad 90%) jest nieostrożność kierowców.

 
Lut
04
2009
Zadbaj o oznaczenie posesji ! Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: dyspozytor Artykuł przeczytano: 1634 razy
Oznaczenie posesji
POMÓŻ RATOWAĆ SWOJEGO BLISKIEGO !

Mieleckie Pogotowie Ratunkowe rozpoczęło kampanię, której celem jest nakłonienie mieszkańców całego powiatu mieleckiego do wyraźnego numerowania swoich posesji. Serwis Ratownik-med.pl w pełni popiera tą inicjatywę i przyłącza się do promowania tego pomysłu.

 Niewłaściwe oznaczenie posesji albo jego zupełny brak  jest problemem ogólnokrajowym z którym zmaga się w swojej codziennej pracy wiele zespołów wyjazdowych ratownictwa medycznego. Dla akcji ratunkowej znaczenie mają minuty czy nawet sekundy, a tymczasem chory lub jego bliscy nie są w stanie wyjaśnić, gdzie właściwie mieszkają.

 
««  start « poprz. 1 2 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 6 z 10

Profil użytkownika


jayjay

>> Status:  offline >> Kontakt:

Aktualnie CZATują

Kliknij aby pogadać na czacie

Ratowniczy e-Sklep

Worek resuscytacyjny silikonowy - dzieci
Worek resuscytacyjny silikonowy - dzieci
PLN 210.00
Do koszyka


Migawki

Wejdź na czat i porozmawiaj z innymi.
Komponent dostępny tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
 

Fotka z galerii


Lifenet