Lawina w Tatrach słowackich porwała polskiego taternika, ratownika TOPR, który prowadził w góry turystę - poinformowali w piątek słowaccy ratownicy górscy. Przysypanego przez śnieg toprowca nie udało się uratować. To pierwsza śmiertelna ofiara lawin w Tatrach w tym sezonie zimowym.
Do wypadku doszło w czwartek (3 grudnia) w Dolince Rumanowej. Taternicy podążali na Zachodni Szczyt Żelaznych Wrót w głównej grani Tatr.
Śnieżna lawina porwała obu mężczyzn, jednak drugi zdołał częściowo uwolnić się spod śniegu i telefonicznie zawiadomił ratowników o wypadku. Ratownicy wraz z psami tropiącymi wyruszyli na ratunek na pokładzie śmigłowca, ale z powodu złych warunków atmosferycznych maszyna musiała zawrócić. Ratownicy ostatecznie wyruszyli pieszo.
Po dotarciu na lawinisko ratownicy odkopali częściowo zasypanego turystę. Toprowca, 62-letniego Józefa Michalca odnaleziono 1,5 metra pod śniegiem; na ratunek było już za późno.
Czytaj więcej: rynekzdrowia.pl
