Łódzkie pogotowie kupiło nowoczesne fantomy, by szkolić ratowników. Stare już się wysłużyły. Koszty trzech nowych to 70 tysięcy złotych.
Złe samopoczucie było powodem wezwana pogotowia do matki i jej dwóch synów. Na miejscu okazało się, że zatruli się tlenkiem węgla. Siedmiomiesięczny chłopiec był w stanie krytycznym, doszło do zatrzymania krążenia, zaś jego pięcioletni brat nie oddychał.
To tylko scenariusz ćwiczeń z fantomami, stworzony dla łódzkich ratowników. Ale właśnie dzięki fantomom, ratownicy mogą jeszcze lepiej przygotować się do pracy z żywymi pacjentach. Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego w Łodzi kupiła trzy nowoczesne urządzenia: dwie dorosłe kobiety - Anie oraz Juniora. - Fantomy mają możliwość stworzenia sesji z własnym scenariuszem - mówi Piotr Karpiński, kierownik Szkoły Ratownictwa Medycznego przy WSRM w Łodzi.
Czytaj więcej: dzienniklodzki.pl
