Wynalazcy z Wrocławskiego Parku Technologicznego opracowali aplikację, która może pomóc w zarządzaniu akcjami ratowniczymi.
Gdy dochodzi do wypadku, w którym ucierpiało wiele osób, decyzja o tym komu pomóc najpierw jest kluczowa. Do tej pory nikt na świecie nie opracował automatycznej metody grupowania rannych w wypadkach. Teraz zrobiła to – jako pierwsza – mała firma z Wrocławskiego Parku Technologicznego.
Urządzenie naklejane jest na czoło poszkodowanego i umożliwia monitorowanie jego najważniejszych parametrów życiowych takich jak puls, ruch gałek ocznych czy częstość bicia serca.
Żadne urządzenie nie zastąpi oczywiście ratownika i jego umiejętności, ale może sprawić, że akcja ratunkowa będzie przebiegać sprawniej i skuteczniej.
Więcej: wroclaw.tvp.pl
