Problem stwierdzenia zgonu w nagłych, nieprzewidzianych przypadkach może polegać na przepisach prawnych z lat 60-tych. Kartę zgonu może wystawić lekarz medycyny, ale … który lekarz? Policjanci czekają nieraz na taką osobę kilka godzin. Powołanie instytucji koronera byłoby środkiem, który usprawni pracę policji i prokuratury.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej problem poruszyła radna Julia Goj-Birecka, składając interpelację o charakterze informacyjnym. – Stwierdzenie zgonu może orzec lekarz medycyny. Ratownicy medyczni nie posiadają takich możliwości. W przypadku nieprzewidzianej śmierci, policjanci czekają czasami przy zwłokach po kilka godzin. W Nysie ten problem został rozwiązany poprzez utworzenie etatu dla lekarza, który w sytuacji nagłej śmierci stwierdza zgon i załatwia wszystkie formalności – mówi nam doktor Julia Goj-Birecka.
– Zdarzają się takie przypadki, że oczekiwanie na osobę uprawnioną do stwierdzenia zgonu trwa bardzo długo. Powołanie instytucji koronera byłoby wskazane, bo to na pewno usprawni naszą pracę – mówi asp. sztab. Bogusław Dąbkowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Brzegu.
Zazwyczaj kartę zgonu wypisuje lekarz podstawowej opieki medycznej, który np. zna przebieg choroby zmarłej osoby, ale czasami umiera osoba samotna lub człowiek bezdomny. Wówczas trudno o takie ustalenia i na miejsce jest wzywany lekarz z Brzeskiego Centrum Medycznego.
Czytaj więcej: brzeg24.pl
