Decyzja o likwidacji 21. dyspozytorni karetek pogotowania z terenu kujawsko-pomorskiego zapadła w 2011 roku. Teraz w województwie będą działać dwie centrala. Jedna w Toruniu, druga w Bydgoszczy.
Włocławscy politycy pod koniec zeszłego roku rozpoczęli bój o utworzenie trzeciej centrali dyspozytorni karetek. Obejmowałaby ona dawne województwo włocławskie, czyli powiat włocławski, lipnowski, radziejowski i aleksandrowski. Niestety, działania nie przyniosły rezultatu. Decyzja zapadła.
W urzędzie wojewódzkim zadecydowano, że na razie na terenie naszego województwa będą działać dwie dyspozytornie. Przez pierwsze pół roku prace centrali będą monitorowane. Jeśli okażę się, że rozwiązanie się nie sprawdza wtedy jest szansa, ze zostaną podjęte kroki do tego, aby we Włocławku powstała trzecia dyspozytornia.
- Mam nadzieję, że za pół roku wrócimy do dyspozytorni we Włocławku - mówi Józef Mazierski, kierownik pogotowia we Włocławku.
Od 2011 roku system powiadamiania ratunkowego na terenie województwa powierzono wojewodzie. To właśnie decyzja wojewody, która zapadła 5 lata temu, mówi, że od 1 lipca 2016 roku w województwie kujawsko-pomorskim istnieć będą dwie centralne dyspozytornie: w Bydgoszczy i Toruniu. Dzwoniąc z Włocławka i byłego województwa włocławskiego łączyć się będziemy z dyspozytorem w Toruniu. Tu rodzą się obawy mieszkańców.
Czytaj więcej: wloclawek.naszemiasto.pl
