Wadowice. Od 1850 do 2500 zł brutto podstawowej pensji będą zarabiać pracownicy pogotowia. Podwyżki wywalczyli, protestując na ulicach miasta.
Ratownicy medyczni doszli do porozumienia z dyrekcją szpitala powiatowego w sprawie swoich wynagrodzeń. W marcu uzgodniono, że obie strony dadzą sobie miesiąc na rozwiązanie sporu. Stało się to po tym, jak kilkudziesięcioosobowa grupa ratowników wyszła w proteście na ulice miasta. Protestujący żądali zrównania swoich wynagrodzeń z pensjami, które otrzymują ich koledzy zatrudnieni na tych samych stanowiskach w sąsiednich powiatach. Tłumaczyli, że tam zarabia się nawet o tysiąc złotych więcej niż w Wadowicach.
Ostatecznie, po trzech tygodniach rozmów, uzgodniono podwyżki. Podpisy pod treścią ustaleń złożyło już 78 osób, czyli większość z ok. 90 pracowników pogotowia. Porozumienie zakłada, że podstawowa pensja ratownika medycznego wyniesie od 1850 do 2500 złotych brutto plus dodatek za tzw. wysługę lat. Kierownik zespołu ratowniczego dostanie jeszcze po 2 złote za każdą godzinę pracy. Ratownicy z Wadowic będą otrzymywać dodatek za pracę w nocy - 65 proc. podstawowej stawki godzinowej i 45 proc. stawki za pracę w święta, soboty i niedziele.
- Uzgodniliśmy takie warunki płacowe, na które mogliśmy sobie pozwolić. Ja również uważam, że pracownicy służby zdrowia powinni więcej zarabiać, ale musi się zmienić system finansowania szpitali powiatowych - stwierdza Józef Budka, dyrektor szpitala w Wadowicach.
Czytaj więcej: dziennikpolski24.pl
