Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Jarosławowi Mrówczyńskiemu, radnemu miejskiemu PiS z Inowrocławia, nie podoba się Zamenis longissimus. A już szczególnie nie lubi Zamenisa oplecionego wokół Laski Asklepiosa.

Tak wygląda symbol medyczny, który od dziesięcioleci widujemy na aptekach i - od 15 lat - karetkach pogotowia. Wąż Eskulapa (z łaciny - Zamenis longissimus) wije się po laseczce, co rajcę Prawa i Sprawiedliwości rozwścieczyło na tyle, iż postanowił podnieść raban.
Zaczęło się w miarę niewinnie - od pisma do prezydenta Inowrocławia Ryszarda Brejzy: "Interpeluję o przywrócenie znaku czerwonego krzyża na karetkach Pogotowia Ratunkowego. W okresie Polski Ludowej krzyż był umieszczany na każdej karetce. Od kilkunastu lat znak ten sukcesywnie znika z karetek i zastępowany jest innym nieokreślonym symbolem. Nie wiąże się to z naszą tradycją kulturalną ani historyczną".

Radny PiS plecie głupoty, ponieważ ów "nieokreślony symbol" jest tak bardzo związany z polskością, że można by go wręcz uczynić narodowym. Trzeba zacząć od posłania radnego na korepetycje z biologii. Otóż Zamenis longissimus zwany Eskulapem występuje w Polsce od stuleci, w Bieszczadach żyje ok. stu osobników tego największego w Europie Środkowo-Wschodniej jadowitego gagatka, sięgającego nawet do dwóch metrów długości. Żeby go zobaczyć, trzeba się wybrać na bieszczadzkie szlaki między wiosną, a jesienią. Od października zapada w sen zimowy.

Cały tekst: bydgoszcz.wyborcza.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account