Dziećmi z najcięższymi, wielonarządowymi urazami zajmą się centra urazowe. Dotychczas zespół ratownictwa medycznego przewoził najmłodsze ofiary wypadków i urazów do najbliższego szpitala i tam decydowano o transporcie do placówki z zespołami interdyscyplinarnymi.
W większości przypadków helikopter transportował je do wojewódzkich szpitali dziecięcych.
Teraz również w mniejszych szpitalach powstać mają centra urazowe, które będą kompleksowo leczyły i diagnozowały obrażenia wielonarządowe bez potrzeby przewożenia do innych ośrodków. A to za sprawą obowiązującego od 1 czerwca rozporządzenia w sprawie centrum urazowego dla dzieci. Centra mają umożliwić szybką interwencję medyczną w urazach i zatruciach, które są najczęstszą przyczyną śmierci wśród dzieci i młodzieży do 19. roku życia. Połowa z nich umiera w następstwie wypadków komunikacyjnych. Z danych GUS wynika, w 2013 r. na oddziałach chirurgii dziecięcej hospitalizowano 139 tys. dzieci.
Czytaj więcej: rp.pl
