Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Jakiś czas temu wypełniłem sobie - z przezorności - kartą medyczną w telefonie. Tak zwyczajnie po ludzku chcę być zabezpieczony przed wszelkimi nieprzyjemnościami zawczasu - uważałem, że jak zdarzy mi się wypadek, dobrze by było, żeby ratownicy wiedzieli co trzeba ze mną zrobić po wypadku, a czego nie wolno.

Choć na co dzień nie dopuszczam do siebie myśli o tym, że może mi się coś stać, to jednak zdaję sobie sprawę, że kiedyś los może mi spłatać figla.

Ale w tej kwestii nie popatrzyłem dalej niż czubek własnego nosa. O ile ja bym wpadł na to, żeby poszukać karty medycznej w telefonie – licząc na to, że ktoś poświęcił kilka minut na jej wypełnienie, to mimo wszystko nie powinienem oczekiwać tego, by ratownik zrobił tak samo jak ja. No i faktem jest to, że większość z nas o tym nie myśli. Moje wątpliwości w tej kwestii rozwiał dobry znajomy, który przyucza się do zawodu ratownika medycznego. Podczas szkoleń nie wspomina się o kartach medycznych w telefonie, a i tzw. numery ICE w komórkach na niewiele się zdają – choć o nich wiadomo. Powód? Większość z nas blokuje telefony kodami – a nikt się nie będzie bawił w ich łamanie tylko po to, by uzyskać informacje, które i tak mogą w takim przypadku nadejść za późno.

Więcej informacji: antyweb.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account