Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

- Mamy tego dosyć, dyrektor musi odejść - mówią pracownicy stacji pogotowia ratunkowego w Białej Podlaskiej. I proszą o pomoc marszałka.

Zarząd województwa jest zadowolony z pracy stacji pogotowia ratunkowego w Białej Podlaskiej. Placówka co roku przynosi zyski, a pacjenci nie skarżą się na pracę ratowników. - Życzyłbym sobie, żeby każda stacja pogotowia była tak zarządzana - mówił we wtorek na sesji sejmiku województwa Arkadiusz Bratkowski, członek zarządu województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia. Tyle że Bratkowski mówił to, gdy na sali siedziało ok. 40 ratowników medycznych, którzy chcą odwołania dyrektora placówki Romana Filipa. Przyjechali z Białej do Lublina, by prosić o pomoc. reklama
- Już nie wytrzymujemy tej presji. Jest krzyk, zastraszanie a niepokorni są pomijani przy premiach. Ludzie nie wytrzymują psychicznie i odchodzą z pracy - mówił Dariusz Chut, jeden z protestujących. - Dyrektor wyzywa nas od oszołomów. Koledzy Chuta dodają, że są straszeni zwolnieniami, a do pracy przychodzą pełni obaw.

Czytaj więcej: kurierlubelski.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account