Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Gdy serce nagle zgubi rytm najważniejsze są pierwsze cztery minuty. Warto mieć wtedy pod ręką defibrylator, by ruszyć z pierwszą pomocą zanim nadejdzie ta fachowa. Na terenie miasta znajduje się ok. 20 takich urządzeń, a teraz dołączy do nich dziesięć kolejnych.

Kosztowały blisko 40 tys. zł. - Koszt nie jest porażający, a urządzenie bezcenne - mówi Michał Missan, koordynator Działu Ratownictwa Medycznego szpitala wojewódzkiego w Elblągu i radny, który nie ustaje w zabiegach, by defibrylatorów AED było jak najwięcej.

W czerwcu Referat Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Elblągu doliczył się 17 defibrylatorów, które znajdowały się w firmach prywatnych i instytucjach. Urzędnicy zdają sobie jednak sprawę z tego, że to nie wszystkie lokalizacje. Chcą stworzyć mapę defibrylatorów AED więc swoją wiedzę poszerzają. A urządzeń ratujących życie, gdy dojdzie do zatrzymania krążenia przybywa. Teraz o kolejne 10.

Defibrylatory wraz ze skrzynkami z alarmem dźwiękowym i świetlnym oraz tabliczki informacyjne zostały sfinansowane ze środków Urzędu Miejskiego w Elblągu. Koszt zakupu 10 sztuk wyniósł blisko 40 tys. zł.

- Koszt nie jest porażający, a urządzenie bezcenne - zapewnia Michał Missan, koordynator Działu Ratownictwa Medycznego szpitala wojewódzkiego w Elblągu i radny, który nie ustaje w zabiegach, by defibrylatorów AED było jak najwięcej. - Użycie defibrylatora jest kluczowe w łańcuchu przeżycia, bo ważne są pierwsze cztery minuty, a w tym czasie karetka nie zdąży przyjechać.

Czytaj więcej: portel.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account