Utrudniają pracę ratownikom, wstrzymują kolejkę chorych i dezorganizują pracę oddziału. Trudni pacjenci to problem szpitalnych oddziałów ratunkowych zwłaszcza teraz, w zimie.
- Upojeni alkoholem, pod wpływem środków odurzających, nierzadko z problemami higienicznymi to prawdziwa zmora - mówi Radiu Gdańsk ratownik medyczny z oddziału ratunkowego jednego z gdańskich szpitali.
- Są takie dyżury, że mamy całą serię takich osób: po pięć, sześć. To uciążliwi pacjenci. Krzyczą, wyzywają, czasem dochodzi do rękoczynów - mówi dalej ratownik z oddziału ratunkowego w gdańskim szpitalu Copernicus. - Wielu z nich ma roszczeniowy stosunek wobec personelu. Wiedzą, że na oddziale dostaną sól fizjologiczną, leki, jedzenie i ciepłe ubranie. I spokojnie mogą spędzić tak noc czy nawet dłużej. Zdarza się, że przywożone są osoby bardzo zaniedbane higienicznie. Trzeba rozcinać im ubrania i dekontaminować, a na koniec zapewnić nową odzież. To bardzo uciążliwe.
Czytaj więcej: radiogdansk.pl
