Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

ImagePrzez sześć godzin ruch w centrum miasta był sparaliżowany.

Powód? Zamknięto jedną z ulic, by zorganizować uroczystości związane z jubileuszem Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego.

– To być może trochę niefortunna decyzja – przyznaje Romuald Koleś-nik, szef Miejskiej Dyrekcji Inwestycji, która wydała zgodę na wyłączenie z ruchu drogi.

To nie do pomyślenia!

Kilka tygodni temu pisaliśmy, że suwalskie ulice są zatłoczone. To skutek m.in. zamknięcia jednego pasa jezdni na Kościuszki, gdzie budowane jest rondo. W godzinach szczytu, aby przejechać przez centrum, trzeba poświęcić na to kilkadziesiąt minut. Wczoraj było jeszcze gorzej. Od rana, tuż po godzinie 6 została wyłączona z ruchu jedna z ulic w centrum miasta – Hamerszmita. Dlaczego? Cztery godziny później na tej drodze i przylegającym do niej parkingu odbyły się uroczystości związane z 10-leciem Pogotowia Ratunkowego.

– Szału można dostać – denerwowali się kierowcy stojący w ulicznych korkach. – Nikt nawet nie uprzedził, że będą jakieś dodatkowe problemy z przejazdem przez centrum. Poza tym, tę ulicę można było zamknąć tuż przed imprezą!

– Osoby odpowiedzialne za taką sytuację powinny ponieść konsekwencję – uważa Waldemar Paproc-ki, suwalczanin. – To nie do pomyślenia, aby droga była nieprzejezdna przez pół dnia.

Przed stacją się nie dało

Krystyna Szczypiń, p.o dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego twierdzi, że takiego przedsięwzięcia nie dałoby się zorganizować przed siedzibą placówki. Dyrektor nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie, dlaczego pokaz nie odbył się w sobotę, czy niedzielę, kiedy ruch na ulicach jest mniejszy. Tym bardziej, że stacja została utworzona w styczniu, a nie maju. – Imprezę zaplanował mój poprzednik – wyjaśnia dyrektor. – Nie wiedzieliśmy, że będzie takie zamieszanie.

I dodaje, że na organizację pokazów ratownicy otrzymali zgodę od Miejskiej Dyrekcji Inwestycji. Jej dyrektor Romuald Koleśnik tłumaczy, że decyzję konsultował z policją.

– Nikt nie widział żadnych przeszkód, dlatego się zgodziliśmy – mówi. – Być może zbyt pochopnie.

Źródło: wspolczesna.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account