Zostaliśmy w perfidny sposób oszukani a NFZ igra ze zdrowiem pacjentów, mówią pracownicy Pogotowia Ratunkowego w Drawsku Pomorskim. Stacja Wojewódzka, pod którą podlegają przegrała w konkursie z prywatną firmą z Wielkopolski. NFZ tłumaczy - oferta konkurencji była lepsza.
Mamy wykwalifikowaną kadrę i najlepszy sprzęt, ratujemy życie setkom ludzi - mówią drawscy ratownicy. Nie mogą uwierzyć, że przegrali. To firma z Wielkopolski od 1 lipca będzie czuwać nad bezpieczeństwem mieszkańców powiatu drawskiego - firma, która jak mówią ratownicy - nie zna tutejszych realiów i terenu.
NFZ tłumaczy - oferta konkurencji była lepsza. Dodatkowo można było wykazać również lekarzy chirurgów, ortopedów, anestezjologów i za to można było otrzymać 20 dodatkowych punktów. I tak właśnie zrobiła firma z Wielkopolski - wygrywając jednym punktem. - Gdybyśmy wiedzieli, że trzeba wstawić dodatkowych lekarzy na karetki tak jak to zrobiła konkurencja nie było by z tym żadnych problemów - mówią przedstawiciele Pogotowia Ratunkowego w Drawsku Pomorskim.
Ich zdaniem - problem powstał przez niejasne procedury, bo ustawa o ratownictwie medycznym mówi jasno: w karetce powinno być dwóch ratowników i jeden tzw. lekarz systemu. Decyzją Narodowego Funduszu Zdrowia zaskoczony jest również burmistrz Drawska.
W czwartek burmistrz ma wysłać wniosek do dyrektora NFZ o dokładne przeanalizowanie oferty firmy z Wielkopolski. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie odwołała się już od wyniku konkursu. Stanowisko NFZ w tej sprawie ma być znane na początku przyszłego tygodnia.
Źródło: tvp.pl
