To polityka faktów dokonanych, a fundusz się z nami nie liczy – twierdzą dyrektorzy szpitali, którzy złożyli odwołania w sprawie nowego planu ratownictwa medycznego w regionie.
Prezes jeszcze się nie wypowiedział, a za kilkadziesiąt godzin zmiany wchodzą w życie. Odpowiedzialni za jego wdrożenie zapewniają, że system zadziała, choć dziś jeszcze się to niezupełnie udało – przynajmniej w Oleśnie były problemy z nawiązaniem łączności.
Sprzeciw związków zawodowych, partii politycznych, dyrektorów szpitali i samorządowców. Wielu jest niezadowolonych z rozstrzygnięć konkursu na ratownictwo medyczne w regionie.
A było o co walczyć. Wojewoda do podziału ma pięćdziesiąt milionów złotych rocznie. Kto nie ma kontraktu, ten straci. Dlatego odwołania dotyczą prawie połowy – trzech z siedmiu rejonów operacyjnych. Tu konkursy przegrały publiczne szpitale.
- Jeżeli decyzja prezesa będzie pozytywna, będziemy musieli wypowiedzieć umowy i na nowo ogłosić postępowanie – zapowiada Grażyna Kowcun z opolskiego oddziału NFZ.
Na to liczą dyrektorzy szpitali z Brzegu, Kędzierzyna – Koźla i Olesna. Tymczasem ich kontrakty na systemowe karetki wygasają jutro o północy. Od piątku będzie obowiązywał nowy podział na rejony operacyjne, a ratowaniem życia i zdrowia w dużej mierze ma się zająć prywatne przedsiębiorstwo.
- Czy to pod sztandarem prywatnej firmy Falck, czy Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego, czy jakiegokolwiek innego zakładu opieki zdrowotnej, nie ma to znaczenia, bo to są zawsze ci sami ludzie: grupa ratowników, pielęgniarek czy lekarzy, która tylko zmienia pracodawcę – uspokaja dr Marek Dryja, konsultant wojewódzki do spraw ratownictwa medycznego.
Ów nowy pracodawca będzie się jeszcze musiał odnaleźć w systemie, który działa do tej pory. Podstawa to zapewnienie łączności z dyspozytornią.
- Podpisaliśmy wszystkie umowy z dotychczasowymi dysponentami dyspozytorów: z Olesnem, z Brzegiem, Kędzierzynem – Koźlem, z Nysą. Myślę, ze karetki pierwszego wyjadą tak, jak wyjeżdżały dotychczas – twierdzi Ireneusz Sołek, dyrektor Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego.
To, co jest na papierze, niekoniecznie funkcjonuje w rzeczywistości. W Oleśnie dziś nie działała jeszcze łączność, monitoring GPS i urządzenia wspomagające.
Bez względu na wszystko nowy plan rusza w piątek. Czy zastrzeżenia, co do przeprowadzenia konkursu są zasadne, w tej sprawie prezes NFZ wypowie się najszybciej za kilka dni. Skarg wysłucha też wiceminister zdrowia, lecz dopiero po tym, jak nowy system ruszy.
Katarzyna Oborska-Marciniak
Źródło: tvp.pl
