Do trzech groźnych kolizji, w których wzięło udział sześć pojazdów, doszło dziś między godziną 7:30 a 8:00 na terenie miasta i powiatu grajewskiego. Jedno z aut stanęło w ogniu, który ugasił zespół pogotowia ratunkowego w Grajewie, drugie prowadził nietrzeźwy uczeń jadący do ZS w Niećkowie. Na szczęście skończyło się na drobnych urazach.
Do pierwszego z nich doszło około godziny 7:20 na krajowej 61-ce w rejonie skrzyżowania do miejscowości Toczyłowo i Szymany. Tam 62-letni kierowca gimbusa (mieszkaniec Grajewa), wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu fordem mondeo (44-letniemu mieszkańcowi Grajewa), który aby uniknąć zderzenia z autobusem zjechał na lewy pas ruchu, gdzie zderzył się z jadącym z naprzeciwka peugeotem 206, którym kierował 58-letni mieszkaniec Rajgrodu. Wszyscy uczestnicy kolizji byli trzeźwi. Kierujący obu pojazdów z ogólnymi potłuczeniami ciała trafili do szpitala w Grajewie. Sprawca kolizji został ukarany mandatem karnym.
Do kolejnego zdarzenia doszło około godziny 7:50 pod Niećkowem (gm. Szczuczyn). Tam młody mężczyzna jadąc do Zespołu Szkół w Niećkowie, podczas wykonywania manewru wyprzedzania forda, zahaczył o jego lusterko, po czym stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do rowu, gdzie uderzył w drzewo. Kierowcą okazał się 19-latek, który kierował audi w stanie nietrzeźwości. Badanie alkomatem wykazało u niego przeszło promil alkoholu w wydychanym powietrzu. 19-latek z ogólnymi potłuczeniami ciała trafił do szpitala w Grajewie.
Do trzeciego zdarzenia doszło niemal w tym samym momencie. Kierowca samochodu marki vw golf (45-letni mieszkaniec gminy Grajewo), wyjeżdżając z ul. Targowej w Kopernika, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu dla jadącego w stronę Augustowa opla omegi, którym kierował 25-letni mieszkaniec Prostek. W wyniku zderzenia pojazdów komora silnika w oplu stanęła w ogniu. Wszyscy uczestnicy kolizji byli trzeźwi. Nikomu nic się nie stało. Sprawca kolizji został ukarany mandatem karnym.
Kolizja miała miejsce na oczach zespołu grajewskiego pogotowia ratunkowego, jadącego do kolizji w Niećkowie.
- Widząc to zdarzenie natychmiast zatrzymaliśmy się i wszystkim co tylko mieliśmy gasiliśmy ogień wydobywający się z pod maski samochodu. Osób poszkodowanych nie było, wiec kontynuowaliśmy wyjazd do zdarzenia w Niećkowie - powiedział redakcji Grajewo24.pl, Zbigniew Perkowski - Ratownik Medyczny WSPR Łomża, oddział w Grajewie.
Bohaterski czyn grajewskiego zespołu pogotowia ratunkowego uchronił przed wybuchem nagromadzonego paliwa w komorze silnika oraz w instalacji gazowej.
Źródło: grajewo24.pl
