W niewielki Kluszewie, niedaleko Mławy w pożarze po wybuchu butli gazowej mocno ucierpiała 52-letnia kobieta. W wyniku odniesionych obrażeń i licznych poparzeń kobieta zmarła w szpitalu.
Zdaniem rodziny tej tragedii można było zapobiec, bo pogotowie, które do miejsca wypadku miało zaledwie 16 kilometrów, przyjechało dopiero po 40 minutach.
W tym samym czasie na miejsce zdołało dojechać już m.in. sześć wozów strażackich. Kto zawinił?
Zobacz szczegóły tej sprawy (VIDEO): wiadomości.onet.pl
