Do dantejskich scen dochodziło w poniedziałek w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przy ulicy Hubalczyków w Słupsku. Kilkudziesięciu pacjentów oczekiwało na przyjęcie lekarza przez ponad 6 godzin.
Rekordziści, niektórzy z podejrzeniami ciężkich chorób czekali nawet i po 12 godzin. Niezadowoleni wezwali prezydenta Słupska, aby zobaczył jak funkcjonuje jego oczko w głowie.
Tymczasem na oddziale pracuje zaledwie 3 lekarzy i jak na razie nie ma szans na to, aby coś się mieniło. Dyrektor szpitala zapowiedział interwencję w NFZ i walkę o wyższe stawki na poprawę funkcjonowania SOR.
Źródło: gp24.pl
