Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Na to pytanie szukają odpowiedzi śledczy badający sprawę śmierci mieszkańca Świdnicy w trakcie policyjnej interwencji z października ubiegłego roku.

W grudniu biegły przedstawił swoją opinię na temat przyczyn śmierci 28-latka. Jego zdaniem przyczyną zgonu była niewydolność krążeniowa z obrzękiem mózgu i płuc, niewydolność oddechowa, pobudzenie wypitym alkoholem i choroba serca. Biegły nie znalazł zmian urazowych, które mogłyby być skutkiem pobicia. – Na podstawie tej oceny trudno jest mówić, aby można było postawić zarzuty o nieumyślnym spowodowaniu śmierci – mówi Ewa Ścierzyńska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. – Opinia jest jednak wkomponowywana w stan faktyczny. Nadal sprawdzane jest czy nie doszło do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy – dodaje rzeczniczka. Wiadomo bowiem, że w trakcie zatrzymania policjanci użyli gazu łzawiącego i środków przymusu bezpośredniego.

Śledczy badają również drugi wątek sprawy, zgłaszany przez rodzinę zmarłego, mianowicie czy pomoc lekarzy była udzielana w sposób prawidłowy.

Do tragedii doszło wieczorem 24 października. Jacek Z. został zatrzymany przez policję w okolicach sklepu Biedronka na osiedlu Zarzecze w Świdnicy. W trakcie transportu do Komendy Powiatowej Policji radiowóz zatrzymał się przy ulicy Wrocławskiej, bo jak tłumaczyli policjanci zaniepokoiła ich cisza wewnątrz pojazdu. Okazało się, że przewożony mężczyzna zasłabł. Policjanci wyciągnęli go na ulicę. Na miejsce wezwano kolejny patrol policji i karetkę pogotowia ratunkowego. Niestety po trwającej około godzinę reanimacji lekarz ogłosił zgon mężczyzny.

Rodzina zmarłego prowadzi własne śledztwo w tej sprawie. Docierają do świadków zdarzenia. Nie wierzą, że Jacek mógł tak po prostu umrzeć. (ram)

Źródło: wiadomosci.swidnickie.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account