Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Do niecodziennej interwencji strażników miejskich doszło na skrzyżowaniu ulic Jagiellońskiej i Bohaterów Warszawy. Strażniczki z patrolu zauważyły słaniającego się na nogach starszego pana.

Mężczyzna był bardzo blady i tracił z sekundy na sekundę świadomość. Towarzysząca mu kobieta wyjaśniła, że jest on cukrzykiem, nie ma przy sobie leków, które trzeba natychmiast podać.

Strażniczki ukończyły kurs pierwszej pomocy. Leków dla cukrzyków nie miały. Zareagowały więc w jedyny możliwy sposób. Jedna z nich miała przy sobie cukierki. Dały jednego do ssania mężczyźnie To pomogło. Stan mężczyzny zaczął się poprawiać z minuty na minutę.

Gdy był w stanie samodzielnie się poruszać, strażniczki odeszły. Kilka godzin później starszy pan zadzwonił na dyżurny telefon SM prosząc, by podziękowano strażniczkom w jego imieniu.

- Te panie uratowały mi życie - powiedział wzruszony.

- Teraz w komendzie żartujemy, że w standardowym wyposażeniu strażnika powinny być cukierki - śmieje się Joanna Wojtach, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Szczecinie.

Źródło: gs24.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

ms
+2 #1 ms 2012-01-12 14:43
WOW...
Zgłoś administratorowi
ww61
+1 #2 ww61 2012-01-13 20:18
Jak niewiele potrzeba by nieść skutecznie pomoc.Brawo brawo
Zgłoś administratorowi
marcin1975rm
0 #3 marcin1975rm 2012-01-14 22:30
:-)
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account