Prokurator, tak samo jak rodzina zmarłej kobiety, występująca jako oskarżyciel posiłkowy, wnioskował o dożywocie dla Jacka Ch. Obrona chciała zmiany kwalifikacji czynu z zabójstwa na nieumyślne spowodowanie śmierci.
Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, ze względu na dobro małoletnich dzieci. W trakcie procesu Jacek C. nie przyznał się do winy.
Dziś były ratownik medyczny usłyszał wyrok - dożywocie. Wyrok jest nieprawomocny.
Źródło: nowiny24.pl
