Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Łodzianka zadzwoniła na pogotowie z płaczem, że jej Kubuś umiera. Prosiła, żeby jak najszybciej przysłać karetkę. Powiedziała, że sama już zaczęła reanimować Kubusia, ale potrzebuje pomocy. Kobieta była w szoku i dyspozytorce ciężko było się z nią porozumieć. W mieszkaniu okazało się, że Kubuś to chora papużka. Wyjazd karetki kosztował kilkaset złotych.

Gorączka, zaparcia, ból ucha albo zwykła "podwózka" do szpitala. To już prawie jedna trzecia przyczyn, dla których łodzianie wzywają pogotowie. Są też tacy, którzy dzwonią do pogotowia, kiedy zepsuje im się kuchenka gazowa.

- Mieszkańcy nie rozumieją, że karetki niosą pomoc w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia. Jak będziemy jeździć do kataru, zabraknie karetek do poważnych wypadków - denerwuje się dr Janusz Morawski, dyrektor ds. medycznych w łódzkim pogotowiu.
- Ludzie nie pamiętają numerów i traktują nas jak ostry dyżur od wszystkiego. Wezwania do kuchenki gazowej eliminujemy już w dyspozytorni, ale wielokrotnie wyjeżdżamy do pacjentów, bojąc się, że to coś poważnego. Potem okazuje się, że pacjent chce receptę, bo mu się leki skończyły albo ma skierowanie do szpitala i chce, żebyśmy go podwieźli. Mieszkańcy nie mogą traktować nas jak taksówki - mówi Morawski.

Łodzianie wykorzystują karetki, żeby ominąć kolejki w przychodniach, albo żeby pogotowie zabrało ich do szpitala, bo mają skierowanie. Mimo, że każdy wyjazd karetki kosztuje co najmniej kilkaset złotych, pogotowie jeszcze nigdy nie obciążyło pacjenta kosztami.

- Bardzo trudno jest nam udowodnić, że pacjent wezwał karetkę bezzasadnie. Odczucia są subiektywne - mówi dr Morawski. - Często pacjenci, szczególnie starsi, po prostu nie zdają sobie sprawy, jak działa nowy system opieki zdrowotnej i starym zwyczajem wzywają karetkę.

Ludzie nie chcą przyjąć do wiadomości, że karetka powinna wyjeżdżać wyłącznie do stanów nagłych i zagrożenia życia. - Już czas, byśmy uświadomili sobie, że jeśli ktoś wezwie jedyną w danym powiecie karetkę z lekarzem do infekcji wirusowej, to ktoś, kogo życie naprawdę znajdzie się w stanie zagrożenia, nie uzyska pomocy, bo karetka nie dojedzie na czas - podkreśla dr Krzysztof Chmiela, dyrektor medyczny prywatnego pogotowia Falck.

Źródło: polskatimes.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

R05k
-1 #1 R05k 2012-02-29 10:22
Myślę że w Łodzi powinni być zadowoleni że ludzie dzwonią o pomoc nawet z głupotami, świadczy to o powrocie zaufania mieszkańców miasta do okrytego raczej złą sławą Łódzkiego Pogotowia i jego pracowników żartobliwie jeszcze kilka lat temu określanych jako pavulony.
Zgłoś administratorowi
RKTS
0 #2 RKTS 2012-03-01 11:31
Mówic o tym w mediach a przyniesie skutekW jakich przypadkach wezwać zespoły ratownictwa medycznego ? utrata przytomności zaburzenia świadomości wypadek komunikacyjny drgawki nagły, ostry ból w klatce piersiowej zaburzenia rytmu serca nasilona duszność nagły, ostry ból brzucha uporczywe wymioty,zwłaszc za z domieszką krwi
- masywny krwotok z dolnego odcinka
przewodu pokarmowego i dróg rodnych gwałtownie postępujący poród ostre i nasilone reakcje uczuleniowe
(wysypka, duszności), będące efektem
zażycia leku, ukąszenie czy użądlenia
przez jadowite zwierzęta zatrucie lekami, środkami chemicznymi czy gazami rozległe oparzenia udar cieplny, wyziębienie organizmu.poraż enie prądem podtopienie lub utonięcie agresja spowodowana chorobą psychiczną dokonana próba samobójcza upadek z dużej wysokości rozległa rana będąca efektem urazu urazy uniemożliwiając e samodzielne poruszanie
Zgłoś administratorowi
FocusMED
+2 #3 FocusMED 2012-03-01 19:52
Jak by NFZ zapewniał porządny refundowany transport medyczny to by ludzie nie wzywali "pogotowia" do podwózki do szpitala czy przychodni.
P.S.
Ja bym był ostrożny z nazywanie łódzkiej WSRM pogotowiem!
Zgłoś administratorowi
RKTS
0 #4 RKTS 2012-03-02 12:22
Może kobieta myślała że przynajmniej uda sie papugę uratować jak juz nic innego nie umieją ratować no ale ważne żeby na dyżurze móc się wyspać nigdzie nie wyjechać i ładne pieniążki zgarnąć.No ale ten czas tych przypadkowych lekarzy nieubłaganie zbliża się do końca.Czas pożegnać się z dyżurami w pogotowiu.
Zgłoś administratorowi
ww61
0 #5 ww61 2012-03-02 13:42
Jestem pewny,że we wszystkich państwach w których jedynym i największym przyjacielem człowieka nie jest inny człowiek tylko zwierzę zdarzają się takie sytuacje.Człowi ek człowiekowi wilkiem,wystarc zy zwrócić uwagę jak łatwo narazić się tym,którzy zawodowo niosą pomoc :-?
Zgłoś administratorowi
blondi1602
0 #6 blondi1602 2012-04-22 11:28
Czasem dla niektórych taka papuga jest kimś najbliźższym przyjacielem, co nie zmienia faktu że powinni lepiej myśleć...
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account