Metalowe lub betonowe słupki, barierki, ogrodzenia, zamknięte bramy wjazdowe na parkingi, wysokie krawężniki, nisko zwisające gałęzie drzew, blokujące przejazd samochody prywatne - z takimi przeszkodami, codziennie, musi sobie radzić załoga ambulansu. - Właściwie nie ma osiedla, gdzie nie natknęlibyśmy się na takie architektoniczne bariery - przyznaje Tadeusz Rakowicz, z-ca dyr. Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie.
Problem poruszyliśmy na łamach Kuriera jesienią ubiegłego roku. Dyrekcja pogotowia sporządziła wtedy listę adresów, do których karetkom jest najtrudniej dotrzeć. Znalazło się na niej ponad 40 pozycji z całego miasta. Pismo trafiło do ratusza.
- Będziemy interweniować - obiecali urzędnicy.
Czy coś się zmieniło? - Nasi pracownicy, razem z przedstawicielami pogotowia, objechali wszystkie wskazane adresy. Zrobili zdjęcia i opisali problem. Taka dokumentacja trafiła do zarządzających nieruchomościami (spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych i developerów) - wyjaśnia Grzegorz Alinowski, z-ca dyr. Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego lubelskiego Ratusza. - Poprosiliśmy o usunięcie barier. Zaapalowaliśmy też o racjonalne planowanie rozmieszczania elementów "małej architektury", szczególnie na ciągach pieszo-jezdnych - zapewnia.
I wyjaśnia, że ratusz więcej zrobić nie może. Bo przepisy prawa budowlanego oraz przepisy z zakresu ochrony przeciwpożarowej dopuszczają stawianie ogrodzeń, szlabanów, składanych słupków itp. barier, na drogach dojazdowych do posesji. - W przypadku gdy ustawienie takiej bariery architektonicznej na najkrótszej (ale nie jedynej) drodze dojazdowej nie łamie obowiązujących przepisów, możemy jedynie uświadamiać o stworzonym zagrożeniu - mówi Alinowski.
Niektórzy zarządcy zastosowali się do zaleceń urzędników. Zniknęły np. blokady utrudniające wjazd na deptak przy ul. Romera 111. Większość jednak odmawia, tłumacząc, że postawiła bariery na prośbę samych mieszkańców. - Szlabany przy ul. Herbowej 5 i 3 funkcjonują już dwa lata. Działają na piloty, które posiadają wszyscy mieszkańcy bloków. I nikt się na nie nie skarży - zapewnia Sławomir Węcław, prezes zarządu SM Instal. - Przed szlabanem jest miejsce postojowe. To nie jest przeszkoda nie do pokonania - dodaje.
Ale pracownicy pogotowia są innego zdania. - Karetka ma 8 minut, żeby dotrzeć do osoby potrzebującej pomocy na terenie Lublina. Tymczasem spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe rzucają nam kłody pod nogi - uważa Tadeusz Rakowicz. - Szlabany, słupki i ogrodzenia to nasza zmora. Barier ciągle przybywa, np. na ul. Dziewanny, Różanej, Grażyny, Jutrzenki czy Wallenroda.
Czarna lista pogotowia:
Czuby: ul. Bursztynowa 2 i 19, ul. Szafirowa 18, ul. Różana 4, ul. Sympatyczna 1, ul. Szczytowa, Tymiankowa i ul. Stokrotki 8, ul. Ametystowa, ul. Agatowa, ul. Wyżynna
LSM: ul. Urmowskiego, ul. Żarnowiecka, ul. Kaliska, ul. Jana Sawy, ul. Wołodyjowskiego, ul. Rzeckiego, ul. Pozytywistów, ul. Herbowa, przychodnia Juranda
Śródmieście: ul. Hipoteczna, ul. Karłowicza, ul. Kliniczna, ul. Lipowa (skrzyżowanie z ul. Sądową), ul. Wschodnia
Bronowice: ul. Sokola 11, 13, 15, 17, 19, ul. Łabędzia, ul. Jesienna
Wrotków: ul. Medalionów, ul. Nałkowskich, ul. Jastrzębia
Czechów/Sławin: ul. Willowa 1, ul. Prząśniczki, ul. Kiepury 11, ul. Leszetyckiego, ul. Kaprysowa, ul. Skołuby
Kalinowszczyzna: ul. Niepodległości 1, 20, 28, 36, 13, ul. Lwowska (od ul. Walecznych), ul. Walecznych 4,
Źródło: kurierlubelski.pl

Komentarze