Większość z nas widząc osobę leżącą na ulicy pewnie pomyślałaby, że to pijak lub co gorsza narkoman. W takich sytuacjach nie zdajemy sobie sprawy, że od naszej reakcji może zależeć ludzie życie. Przekonali się o tym mieszkańcy gminy Witkowo, którzy wraz z strażakami miejscowej jednostki OSP Witkowo zapobiegli najgorszemu.
Był 6 marca (poniedziałek) około godziny 12.00. Na ulicy Poznańskiej w Witkowie, jak zawsze o tej porze, roiło się od samochodów i ludzi pochłoniętych pracą oraz zakupami. Nagle w okolicach restauracji “Smakosz” omal nie doszło do tragedii. Wszystko za sprawą jednej z kobiet, która zasłabła i upadła tuż przed schodami prowadzącymi do witkowskiego lokalu. Natychmiast obok kobiety zebrał się tłum przechodniów, niektórzy próbowali pomóc jej wstać, lecz osoba ta nadal pozostawała nieprzytomna. Wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego, po czym czekano na jego przyjazd. Warto dodać, że w takich przypadkach ogromną rolę odgrywa każda minuta, a nawet sekunda.
{phocamaps view=map|id=4}
W tym samym czasie obok miejsca zdarzenia przejeżdżali strażacy OSP Witkowo - Jerzy Wyszyński i Maciej Borys.
- Wracaliśmy ze spotkania z uczniami Szkoły Podstawowej numer trzy, gdzie wraz z kolegami braliśmy udział w spotkaniu “Kręgu Przyjaciół Dzieci”. Po spotkaniu z Maciejem pojechaliśmy odprowadzić nasz nowy samochód osobowy do garażu. W drodze powrotnej zobaczyliśmy grupę ludzi stojących na rogu ulicy Poznańskiej i Warszawskiej. Zatrzymaliśmy się, żeby zobaczyć co się stało. Okazało się, że leży tam nieprzytomna kobieta, która doznała urazu głowy - mówi Jerzy Wyszyński, strażak OSP Witkowo.
Nie czekając na przyjazd karetki, strażacy bez chwili namysłu przystąpili do udzielenia kwalifikowanej pierwszej pomocy. W tym celu użyli sprzętu znajdującego się w torbie WOPR.
- Przeprowadziliśmy szybką ocenę stanu poszkodowanej, wyjąłem pulsoksymetr i założyłem go tej kobiecie. Po chwili wskazał, że kobieta ma prawidłowy puls i saturacje. Cały czas próbowaliśmy nawiązać kontakt z kobietą. Kilka sekund przed przyjazdem karetki, kobieta odzyskała świadomość - dodaje strażak.
Źródło: slupca.pl
