Mieszkańcy powiatu łukowskiego zdążyli przywyknąć do widoku lekarza przyjeżdżającego wieczorem do chorego taksówką. Według dyrektora ZOZ Grzegorza Gomoły taki dojazd jest tańszy od karetki pogotowia.
Dyrektor po kalkulacji kosztów związanych z funkcjonowaniem nocnej pomocy lekarskiej zdecydował się na podpisanie umowy z trzema taksówkarzami. Lekarz jeździ taksówką nawet do odległych miejscowości w gminach Stoczek Łukowski, Wojcieszków, Adamów czy Serokomla, a szpitalowi się to opłaca. Łukowski ZOZ dysponuje czterema karetkami wykorzystywanymi w nagłych przypadkach wymagających ratowania życia oraz jedną karetką przeznaczoną do transportu wewnętrznego. W ubiegłym roku tę ostatnią wykorzystywano na dojazdy lekarzy
z tzw. nocnej pomocy medycznej, ale zmiana przepisów nie pozwala już na takie praktyki. Łukowski szpital nie ma bowiem niektórych oddziałów, więc w nagłych przypadkach rezerwowa karetka ma dowieźć np. pacjenta z zawałem mięśnia sercowego do szpitala w Białej Podlaskiej lub Siedlcach.
Każdego wieczoru dyżurują w Łukowie czterej lekarze ratownictwa medycznego oraz czterej lekarze i cztery pielęgniarki w ramach nocnej pomocy medycznej. Dwóch lekarzy i dwie pielęgniarki czekają na zgłoszenia w budynku przy ul. Partyzantów w Łukowie, pozostali w Stoczku Łukowskim i Wojcieszkowie. Jeśli pacjent nie może sam dotrzeć do szpitala, odwiedza go lekarz taksówką. – Gdybym chciał utrzymać dodatkową karetkę na dojazdy wieczorowe do pacjentów, musiałbym się zgodzić na wydatki rzędu 250 tys. zł rocznie. Dzięki wynajęciu taksówkarzy, którzy świetnie znają teren, utrzymanie zespołu wyjazdowego kosztuje szpital pięciokrotnie mniej – zapewnia dyrektor.
Podobne rozwiązanie podpatrzył podczas pracy w jednym ze szpitali warszawskich. Mniejsze koszty płyną m.in. stąd, że taksówkarzom płaci się za przejechane kilometry, a nie za gotowość wyjazdową, obowiązującą w przypadku dodatkowej załogi medycznej.
Istvan Grabowski
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Źródło: slowopodlasia.pl
