Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Nowy, prywatny szpital oskarża pogotowie, że przysyła mu pacjentów gorzej niż Poczta Polska paczki

Med-Gastr to nowy szpital. Na pierwszy rzut oka można go pomylić z ekskluzywną przychodnią. W rejestracji komputery i wielkie akwarium z egzotycznymi rybami. Na piętrze blok operacyjny i oddział chirurgii z czterema dwuosobowymi salami i dwiema jedynkami. Od szpitali, do których się przyzwyczailiśmy, różni się nie tylko wielkością, ale także brakiem izby przyjęć. Większość pacjentów za leczenie nie musi płacić, bo Med-Gastr zdobył kontrakt w NFZ.
W medycznym światku decyzja NFZ nie wszystkim jest w smak. Najbardziej niezadowoleni z niej są lekarze z publicznego Szpitala im. Jordana, któremu Med-Gastr odebrał kontrakt z NFZ. W pogotowiu też nie kryją swojej niechęci wobec prywatnej placówki. Ratownicy uważają, że szpital powinien przyjmować pacjentów jak leci. A nowa placówka z Bałut publicznie zapowiada, że nie będzie przyjmować pacjentów, kiedy skonsumuje kontrakt z NFZ.

Niestety, skłócone strony nie poprzestają na słowach. Jak twierdzi dr Arkadiusz Mamos, właściciel Med-Gastru, konkurencja, wykorzystując pacjentów, próbuje mu udowodnić, że są do niczego. Już w styczniu pisaliśmy, że pogotowie zostawia w prywatnym szpitalu pacjentów, mimo że wszystkie miejsca są w nim zajęte.

Czytaj więcej: lodz.gazeta.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

m603
0 #1 m603 2012-03-25 15:19
To, że niema miejsca, to akurat jest problem szpitala, a nie pogotowia.
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account