Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Cztery minuty. Tyle czasu ma załoga śmigłowca ratowniczego, by wystartować. Baza leży daleko od hangaru, więc piloci ratują się sprintem na rowerze. Do końca roku to się zmieni

Dyspozytor przyjmuje zgłoszenie. Śmigłowiec musi wylecieć na ratunek w ciągu czterech minut. W Przylepie wygląda to tak: lekarz i ratownik biegną ponad 300 m z budynku na szczycie wzniesienia po stromej skarpie do śmigłowca.

Pilot ma rower, by szybciej dotrzeć do maszyny. - Zwykle nam się udaje, ale zimą jest trudniej, bo zjazd stromy i śliski - opowiada Paweł Gątkowski, kierownik zielonogórskiej filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i pilot.

Wkrótce to się zmieni. Trwa budowa nowoczesnej bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Przylepie. Inwestycja pochłonie ok. 6 mln zł i jest częścią wielkiego rządowego programu doposażania i unowocześniania baz ratownictwa lotniczego.

Czytaj więcej: zielonagora.gazeta.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account