Motor kupiony przez rybniczan nie wyjedzie na drogi. Taka karetka za drogo kosztuje - mówi dyrektor.
Zakupiony rok temu przez rybniczan i Bractwo Kurkowe motocykl ratunkowy, który został przekazany do rybnickiego szpitala, w tym roku jeszcze ani razu nie wyjechał na nasze drogi. Maszyna stoi przykryta plandeką w gmachu pogotowia ratunkowego. I wszystko wskazuje na to, że tego lata na naszych drogach ratowników na dwóch kółkach nie zobaczymy.
Decyzją dyrektora placówki Jerzego Kasprzaka ratownicy zatrudnieni w lecznicy do wypadków drogowych czy zasłabnięć pędzić mają wyłącznie karetkami, ale na czterech kółkach. Dlaczego? - Motocykl ratunkowy nie jest traktowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia jako karetka, a to oznacza, że każdy jego wyjazd obciąża konto szpitala. To my musimy ponosić koszty paliwa oraz płacić ratownikowi, który go obsługuje - tłumaczy Jerzy Kasprzak, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala numer 3 w Rybniku. - Szpital nie ma płynności finansowej, więc nie możemy sobie na to pozwolić - dodaje.
Dyrektor podkreśla także, że nie posiada on żadnych certyfikatów potwierdzających, że sprzęt medyczny, w który motocykl został wyposażony, może być używany do ratowania ludzi.
Jak to więc możliwe, że mimo tych niejasności w ubiegłym roku ratownicy na motocyklu przejechali ponad 8 tys. km? Poprzedni szef lecznicy Tomasz Zejer, przyjmując motocykl wiedział, że koszty jego utrzymania będzie musiał wziąć na siebie szpital. Członkowie Bractwa Kurkowego, którzy na zakup motoru zebrali 130 tys. zł, są oburzeni.
- To bzdura. Dyrektor dostał od nas niezbędne dokumenty. Poza tym 30 tysięcy miesięcznie na utrzymanie motocykla to nic w porównaniu z wielomilionowym budżetem lecznicy. Nie rozumiem też wysuwanych przez dyrektora przeszkód prawnych. Na jakiej podstawie motocykle ratownicze służą w pogotowiach w Legnicy, Pruszczu Gdańskim i Trójmieście i płaci za nie NFZ? Jeśli dyrektor ma wątpliwości, wystarczyło zastosować rozwiązania, które tam się sprawdziły. Ale tutaj brakuje dobrej woli - mówi Lech Gęborski.
Źródło: slask.naszemiasto.pl
Motocykl ratunkowy z Rybnika, źródło: youtube.com
