Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Radni sejmiku lubuskiego optują za połączeniem Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Zielonej Górze ze szpitalem. Cień niepokoju padł również na gorzowskie pogotowie. Marszałek województwa Elżbieta Polak zapewnia jednak, że połączenie nie grozi Gorzowowi.

Radni sejmiku zastanawiają się nad przeniesieniem placówki zielonogórskiego pogotowia. Lekarze i pielęgniarki mieliby znaleźć miejsce w szpitalu wojewódzkim przy ul. Zyty. Miałaby to być kara za opóźnienie. Jakie? Przypomnijmy, w styczniu dyspozytorka pogotowia ratunkowego w Zielonej Górze odebrała zgłoszenie o wypadku na pl. Matejki. Karetkę wysłała tam z ponad półgodzinnym opóźnieniem. Mimo reanimacji podjętej przez policjantów, a później lekarzy, człowiek zmarł. Dyspozytorka tłumaczyła się wówczas, że w stacji pogotowia nie było wolnych karetek. Kilka tygodni po zajściu NFZ przeprowadził kontrolę placówki i nałożył na placówkę karę. Pogotowie miało zapłacić wówczas ponad 144 tys. zł.

To doprowadziło do planu połączenia pogotowia ratunkowego ze szpitalem. Powodem jest też to, że zielonogórska stacja miała złe wyniki finansowe i problemy kadrowe.

To wzbudziło niepokój również w Gorzowie. Na sejmiku marszałek Polak miała powiedzieć, że rozważany będzie podobny scenariusz dla jednostki pogotowia na północy województwa. Swoje zdanie podtrzymywała w "Rozmowie dnia" 23 maja br. na antenie TVP 1 - Jeżeli system połączenia sprawdzi się w Zielonej Górze i mieszkańcy będą zadowoleni, to będzie można takie rozwiązanie wprowadzić również w Gorzowie - mówiła Elżbieta Polak. Protesty natychmiast podnieśli pracownicy, związki zawodowe i komisje zakładowe stacji pogotowia ratunkowego w Gorzowie. Są oburzeni zwłaszcza, że placówka osiąga najlepsze wyniki ekonomiczne w województwie. Według nich przyłączenie do szpitala, zadłużonego po uszy, grozi jednostce likwidacją. - Celowe działania marszałek województw, która kierując się niechęcią do naszej jednostki, nie zważając na brak jakichkolwiek przyczyn logicznych, czyni starania o wyeliminowanie nas z grupy samodzielnych podmiotów leczniczych - piszą w liście do "Gazety" związkowcy i pracownicy pogotowia. Piszą również, że stracili zaufanie do przedstawicieli zarządu województwa lubuskiego i chcą, aby samorząd Gorzowa przejął stację pogotowia. Jednak oficjalne pismo w tej sprawie nie trafiło ani do prezydenta, ani do urzędu marszałkowskiego. - Nic w tej sprawie nam nie wiadomo, żadnej oficjalnej dyskusji też nie było. Moim zdaniem jednak, połączenie szpitala i pogotowia ratunkowego w Gorzowie, jest zupełnie nieuzasadnione - mówi Stefan Sejwa wiceprezydent ds. inwestycji.

Czytaj więcej: gorzow.gazeta.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account