Dwa lata temu wojewoda Ryszard Wilczyński zaplanował w planie ratownictwa karetkę dla Byczyny. Teraz mieszkańcy się o nią upominają.
Gmina Byczyna, leżąca przy drodze krajowej nr 11, jest białą plamą na mapie powiatu kluczborskiego i Opolszczyzny, jeśli chodzi o rozmieszczenie zespołów ratownictwa medycznego.
- Jedenastką na dobę przejeżdża średnio dziesięć tysięcy samochodów, z czego prawie połowę stanowią ciężarówki – mówi Maciej Tomaszczyk, sekretarz gminy i radny powiatowy. – To ogromne natężenie ruchu i ogromne prawdopodobieństwo wystąpienia wypadku. Praktycznie nie ma tygodnia, by na naszym odcinku krajówki coś się nie wydarzyło.
Ale nie tylko o wypadki drogowe chodzi. Szybkiego dostępu do karetki pozbawieni są także mieszkańcy podbyczyńskich wiosek. Nim dotrze do nich ambulans z Kluczborka czy Olesna, może być za późno.
- Na przykład do Janówki, która leży na rubieżach naszej gminy, już przy granicy z Wielkopolską, karetka może jechać nawet godzinę – tłumaczy Tomaszczyk. – Ma do przebycia nie tylko kilkadziesiąt kilometrów, ale także przejazdy kolejowe, dwa – w przypadku kluczborskiej i trzy w przypadku oleskiej. To ogrom czasu, w przypadkach nagłych, na przykład zawałach, to zdecydowanie za długo.
Nowy plan ratownictwa medycznego dla Opolszczyzny wojewoda tworzył w 2010 roku. Wówczas w dokumencie znalazł się zapis, który zakładał, iż w powiecie kluczborskim dwa podstawowe zespoły ratownicze z jednym ratownikiem medycznym rozmieszczone zostaną w Wołczynie i w Byczynie, a zespół specjalistyczny – z lekarzem – w Kluczborku.
- Co do Wołczyna wojewoda swoją obietnicę spełnił, od lipca ubiegłego roku jest w mieście karetka – mówi Tomaszczyk. – Wprawdzie na pół doby, ale zawsze to coś. My nadal czekamy.
Firma, która obsługuje zespoły ratownictwa medycznego w powiecie, wybrała nawet miejsce na lokalizację zespołu.
Byczynianie postanowili przypomnieć wojewodzie jego obietnicę. Na wniosek Tomaszczyka Rada Powiatu przyjęła stanowisko, w którym stwierdziła, iż karetka w gminie Byczyna jest nieodzowna. Wojewoda na razie nie odpisał.
Źródło: gazetylokalne.pl
