Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Wojciech Z., były dyspozytor pogotowia ratunkowego w Bytowie został dzisiaj uznany przez sąd za winnego nieudzielenia pomocy.

Proces przed Sądem Rejonowym w Bytowie zakończył się tydzień temu. Dzisiaj była publikacja wyroku. Sąd umarzając warunkowo postępowanie na okres dwóch lat próby uznał winę Wojciecha Z., ale nie wymierzył mu kary.

Sąd dodatkowo orzekł 3 tysiące złotych nawiązki na rzecz Jana Brożka, męża 61-letniej Kazimiery Brożek, który zmarła w samochodzie podczas transportu do szpitala. Prokurator żądał dla Wojciecha Z. 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu i 7,5 tysiąca złotych zadośćuczynienia, a adwokat wnosił o uniewinnienie.

Do tragedii doszło w marcu 2011 roku. Wtedy Kazimiera Brożek, która chorowała na serce, źle poczuła się. Jej mąż wezwał pogotowie. W słuchawce usłyszał, że sam ma przywieźć żonę. Tak zrobił. Do szpitala miał 30 kilometrów.

Jego żona przestała oddychać kilka kilometrów przed szpitalem. Kiedy dojechał do szpitala, ratownicy podjęli reanimację. Niestety, nic to nie dało. Na zlecenie lecznicy przeprowadzono sekcję zwłok. Okazało się, że Kazimiera Brożek miała sepsę i to zakażenie organizmu stało się powodem jej śmierci.

38-letni Wojciech Z. został zwolniony ze Szpitala Powiatu Bytowskiego w czerwcu 2011 roku, po tym jak zatrzymano go w pracy pod wpływem alkoholu. Miał 1,5 promila w organizmie.

Źródło: gp24.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

ww61
+3 #1 ww61 2012-06-22 16:00
Tylko współczuć zwolnionemu i ukaranemu dyspozytorowi.K to wie,czy nie działał pod presją.Do dziś w zespołach systemowych pracują lekarze,którzy próbują wywierać presję na dyspozytorach akcentując swoją urażoną ambicję że ktoś śmie mu wydawać polecenia.Pamię tajcie szanowni dyspozytorzy,że w obecnym systemie to Wy dysponujecie zespołami a jak ktoś tego nie rozumie powinien zmienić pracę
Zgłoś administratorowi
RKTS
+2 #2 RKTS 2012-06-22 22:02
Cytuję ww61:
Tylko współczuć zwolnionemu i ukaranemu dyspozytorowi.Kto wie,czy nie działał pod presją.Do dziś w zespołach systemowych pracują lekarze,którzy próbują wywierać presję na dyspozytorach akcentując swoją urażoną ambicję że ktoś śmie mu wydawać polecenia.Pamiętajcie szanowni dyspozytorzy,że w obecnym systemie to Wy dysponujecie zespołami a jak ktoś tego nie rozumie powinien zmienić pracę

Takich lekarzy powinno sie wyjeb.ć z karetek w trybie pilnym albo obciąć godzinową stawke o połowe
Zgłoś administratorowi
GSG9
0 #3 GSG9 2012-06-24 14:22
Pan Wojciech.Z jest znanym ratownikiem w wielu stacjach pogotowia ratunkowego w woj.pomorskim i z większości jesli nie z wszystkich w których pracował zostawał wyrzucony za różne przekręty i nie wywiązywanie sie z powierzonych mu obowiązków (tylko jak do tej pory nikt nie zginął).Nie wiem dlaczego współczujecie Panu dyspozytorowi(c hyba tylko przez solidarność stanowiska pracy) i co do sprawy ma mają lekarze jeśli nie ma o nich ani słowa w artykule.Nie wiem czy była wywierana na nim jakakolwiek presja ale znając pana Z od wielu lat uważam że kolejnym razem udało mu sie wywinąć a powinien zostać porządnie i przykładnie ukarany za swoje postępowanie. Nie powinien mieć jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi a juz na pewno nie w ramach Ratownictwa Medycznego. Nie powierzył bym mu nawet swojego psa a co dopiero decydowania o dyspozycji karetek. A najlepsze że po mimo wyroku pan Z nadal pracuje w systemie ratownictwa medycznego i innej placówce. Tragedia .
Pozdrawiam Ratownik Medyczny
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account