Na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat oraz grzywnę skazał sąd Witolda N., pielęgniarza z częstochowskiego pogotowia, za usiłowanie zgwałcenia jednej z koleżanek z pracy.
Wyrok zapadł dziś o godz. 12. Częstochowski sąd uznał Witolda N. winnym tego, że używając siły fizycznej usiłował w czasie dyżuru w pogotowiu, w nocy z 3 na 4 grudnia 2010 r., doprowadzić do obcowania płciowego swoją koleżankę z pracy. Mężczyzna, który był wówczas pielęgniarzem, został skazany na dwa lata pozbawienia wolności. Sąd warunkowo zawiesił jednak wykonanie kary wobec niego, ale na najdłuższy możliwy czas, czyli na 5 lat. N. musi również zapłacić 4 tys. zł grzywny a także zwrócić 1287 zł pokrzywdzonej z tytułu kosztów, które poniosła na adwokata. Sąd ujawnił uzasadnienie wyroku z uwagi na charakter sprawy, cały proces również odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Wyrok nie jest prawomocny. Pokrzywdzona kobieta nie chciała go komentować. - Wyrok jest zwycięstwem mojej klientki, kończy również półtoraroczny okres jej bardzo ciężkich przeżyć – stwierdził adwokat Witold Balas, reprezentujący pokrzywdzoną. Zapowiedział również wystąpienie do sadu o pisemne uzasadnienie wyroku w celu przeanalizowania go pod kątem ewentualnej apelacji – prokuratura i oskarżycielka posiłkowa wnosili bowiem o karę dwóch lat bezwzględnego więzienia dla Witolda N.
Źródło: wczestochowie.pl
