Ratownicy pogotowia operującego m. in. w okolicach Brzegu i Kędzierzyna-Koźla skarżą się, że na wielu domach nie ma numerów, trudno zatem trafić pod właściwy adres. To spory problem, jeśli wziąć pod uwagę, jak bardzo liczy się szybki czas dotarcia z pomocą.
Jacek Żarowski, komendant Straży Miejskiej w Kędzierzynie-Koźlu wyjaśnia, że oficjalna skarga pogotowia w tej sprawie jeszcze do niego nie dotarła, ale zaznacza jednocześnie, że strażnicy miejscy poświęcą tej kwestii więcej uwagi - informuje Nowa Trybuna Opolska.
Zawieszenie tabliczki z numerem domu jest obowiązkowe i każdy, kto się z tego obowiązku nie wywiąże, może spodziewać się grzywny - nawet do 500 zł.
Źródło: rynekzdrowia.pl
