Zapadła decyzja w sprawie lokalizacji lądowiska dla śmigłowców ratunkowych na terenie parku Jana Pawła II na Wildzie. Inwestycja musi być gotowa maksymalnie do 2014 roku. Nawet rok może potrwać załatwianie formalności. Prace mają ruszyć w najbliższych tygodniach.
Jeszcze kilka miesięcy temu mieszkańcy Wildy protestowali w parku Jana Pawła II przeciw powstaniu tu lądowiska dla śmigłowców ratunkowych. Mieliby tu lądować pacjenci Centrum Medycznego HCP. Mieszkańcy nie chcieli znosić hałasów generowanych przez śmigłowiec, ale również nie podobała im się perspektywa niszczenia parku, który całkiem niedawno zyskał nowy wygląd.
Zbieranie podpisów pod petycją nie pomogło - decyzja o zlokalizowaniu lądowiska w parku jest już prawie pewna. - Teren lądowiska to około 5% powierzchni parku. Nie będzie żadnych utrudnień - zapewnia Jerzy Stępień, wiceprezydent Poznania.
Decyzja nie została jeszcze oficjalnie wydana, ale miasto podkreśla, że to najlepsza lokalizacja dla lądowiska. - Pod uwagę brano kilka lokalizacji, ale park jest najlepszy. Karetka dowiezie pacjenta z lądowiska do szpitala w maksymalnie pięć minut. Lądowisko znajduje się blisko ważnych szlaków komunikacyjnych, w tym autostrady - wymienia zalety wiceprezydent.
Lądowisko musi powstać do 2014 roku. Jeśli tak się nie stanie, Szpitalny Oddział Ratunkowy w CM HCP przestanie funkcjonować (lądowisko jest warunkiem niezbędnym). - Zbieranie całej dokumentacji może potrwać nawet około roku. Musimy więc ruszać z inwestycją jak najszybciej - tłumaczy Lesław Lenartowicz, prezes CM HCP.
Obiekt ma kosztować 2 miliony złotych. Całość kosztów pokrywa szpital. W planach jest jedno lądowanie śmigłowca dziennie. Rada Osiedla Wilda przyznaje, że do sprawy lądowiska trzeba podchodzić racjonalnie. - Z tego, co wiem, decyzja jeszcze w 100% nie zapadła - mówi Adam Babicz, przewodniczący RO Wilda. - Wiceprezydent Stępień spotka się jeszcze z radnymi i wtedy ostatecznie podejmie decyzję na temat lokalizacji - zdradza.
Babicz podkreśla, że nie można tylko myśleć o lądowisku w kwestii niszczenia zieleni, czy hałasów. - Przecież bez tego lądowiska SOR w CM HCP będzie musiał zostać zamknięty, a to byłby poważny problem dla mieszkańców. Już teraz, żeby dostać się do lekarza trzeba czekać w sporej kolejce. Jeden SOR mniej w Poznaniu oznacza jeszcze dłuższe oczekiwanie.
W zamian za lądowisko mieszkańcy otrzymają w parku dostęp do publicznej toalety, a zimą odśnieżane będą wszystkie parkowe alejki. - Samo lądowisko będzie oświetlone, można więc też powiedzieć, że część parku przy lądowisku będzie oświetlona - kończy Babicz.
Źródło: epoznan.pl
