Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Anna Bednarska-Czerwińska w specjalnej rozmowie mówi o kulisach przetargu na dzierżawę pomieszczeń przez Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach Ochojcu, o pomyśle przyłączenia Cieszyńskiego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Śląskiego, a także o rosnącym zainteresowaniu studentów medycyny odbyciem praktyk w cieszyńskiej placówce.

Planowane jest przyłączenie Cieszyńskiego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Śląskiego, czy prowadzone były już rozmowy z dyrekcją, związkami zawodowymi?
Rozmowy ze związkami zawodowymi pogotowia nie doszły do skutku. Prosiłam przewodniczącego związków o spotkanie, by mogli poznać moje stanowisko, by dowiedzieli się, jak pogotowie mogłoby funkcjonować w strukturach szpitala. Odmawiając spotkania przewodniczący argumentował, że nie widzi takiej potrzeby. Tym samym nie mogłam zdementować plotek, jakie obecnie krążą, dotyczących wizji utraty pracy przez pracowników medycznych, czy zamykania zamiejscowych ośrodków ambulatoryjnych. To nie jest prawda. Przykładowo, z tego co wiem, w Wiśle ówczesny członek zarządu Paweł Brągiel wraz z byłym starostą Czesławem Gluzą tworzyli punkt ambulatoryjny na nowo, wcześniej był zamknięty.

Ośrodki ambulatoryjne mogłyby liczyć na dosprzętowienie, na faktyczne wykonywanie czynności zabezpieczenia medycznego. Znaczna ilość pacjentów z regionu Skoczowa czy Wisły trafia do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR), a mogliby otrzymać pomoc na miejscu.

Pomysł połączenia pogotowia ze szpitalem to nowy pomysł?
O fuzji przyłączenia pogotowia do szpitala myślimy od 2 lat. To wpisuje się w plan restrukturyzacji szpitala i jego rozwoju. Chodzi o jak najlepsze wykorzystanie zarówno powierzchni jak i środków finansowych na leczenie pacjentów. Pierwszym krokiem były przenosiny oddziałów do budynku głównego szpitala. Obecnie przygotowujemy się do przenosin oddziałów ze Szpitala Sióstr Elżbietanek. Końcowym etapem byłoby przyłączenie pogotowia ratunkowego. Są do wykorzystania wolne powierzchnie, które generują koszty. Ale nie tylko o to chodzi.

Przede wszystkim pozwoliłoby to stworzyć jedną, silną jednostkę ratownictwa medycznego. Po to tworzyliśmy nowoczesny SOR. To tworzyłoby całość. Ratownictwo sprowadza się do przyjazdu do pacjenta, ocenienia zagrożenia i skierowania go na SOR, a później jeśli jest taka konieczność na konkretny oddział. Szpital wraz z pogotowiem tworzyłby silną jednostkę pod względem finansowym, organizacyjnym, strategicznym, ale także kształcenia specjalistów. A specjalistów ratownictwa medycznych jest niewielu. To daje szansę, że ratownictwo pozostanie w powiecie. Nie ma sensu łączenia się z pogotowiem w Bielsku.

Jakie jeszcze korzyści może dać ta fuzja?
Jest równość podmiotów. Jeśli w powiecie pojawi się jednostka konkurencyjna dla pogotowia, nie mogę jej odmówić. Muszę z nią podpisać umowę. Jeśli w przetargu bierze udział szpital mający pogotowie, z nikim nie muszę podpisywać dodatkowej umowy. To zablokuje wejście zewnętrznych podmiotów.

Czytaj więcej: gazetacodzienna.pl

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account