Na hałas syren karetek pogotowia ratunkowego skarżą się augustowianie.
Chodzi o grupę mieszkańców osiedli przylegających do augustowskiego Pogotowia Ratunkowego, którzy już wielokrotnie telefonowali w tej sprawie do Radia 5. Twierdzą, że męczą ich sygnały alarmowe, szczególnie te w środku nocy. Dodają, że ruch na ulicach Augustowa jest wtedy bardzo mały i używanie syren, ich zdaniem, jest wtedy zbędne. Jacek Suszyński, kierownik Pogotowia Ratunkowego w Augustowie tłumaczy, że kierowcy włączają syreny, bo takie są przepisy.
-Pojazd jest uprzywilejowany na drodze, kiedy używa sygnałów świetlnych i dźwiękowych - mówi Suszyński. Kierownik dodaje jednak, że najczęściej sygnał dźwiękowy jest włączany dopiero przy zjeździe na ruchliwą ulicę Chreptowicza. -Jeżeli zdarza się wyjazd pilny, wtedy włączamy od razu dwa rodzaje sygnałów - mówi.
Źródło: augustów24.pl

Komentarze
A moze czas wytlumaczyc bałwanom ,ze zaloge obliguja czasy dojazdów i kodyfikacja(kto re sa narzucone przez MZ)a ci co tak im to przeszkadza to pewnie nie piluja ryja do sluchawki dyspozytorowi ze szybko szybko bo umiera od sraczki.....Deb ile nie pojmuja chyba ze zaloga nie wsiada do ambulansu zeby sobie posmigac o 2 w nocy po miescie z nudów.Prokurato r nie pyta zje..a czy sie wyspal tylko sparawdza kwity i czas dojazdu oraz przesluchuje zaloge i nie interesuje go ze Wiesia czy Ziutek sobie nie pospali.