6 godzin! Tyle trwało oczekiwanie na pogotowie ratunkowe dla chorego dziecka. Gdy pomoc w końcu przyszła, było już za późno. 5-cio letni Dominik zmarł, mimo dramatycznej reanimacji.
Tyle tylko, że działo się to 6 godzin po pierwszej próbie wezwania karetki. Ostatecznie pogotowie zjawiło się na miejscu dopiero po interwencji lekarza z pobliskiego szpitala, który to .... zamiast karetki pofatygował się do chorego. Było już jednak za późno. Nie pomogło nawet wezwanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Autor reportażu: Mateusz Wróbel
Źródło: ttv.pl

Komentarze
Przez to że Falck jest niedorobioną prowizorko-fusz erką umarło niewinne dziecko czas wreszcie powstrzymać do dziadostwo.
A tymczasem należy poczekać na ostateczne orzeczenie prokuratury.
Widzę że należysz do tej grupy dla której reportaż jest jedyną miarodajną wykadnią prawdy. Wydajesz się być świetnie zorientowany w temacie. A może byeś tam ?
Tego typu tragedie nie są monopolem Falcka. Inne wspaniale i nienagannie dzialjące pogotowia również mają na swoim koncie niechlubne wpadki (np. pawulon w lódzkim pogotowiu - państwowym )To tylko jeden przyklad. A jest ich zatrzęsienie. Nawet na lamach tego portalu można o nich przeczytać.
Proponuję nie wykożystywać nieszczęścia do prezentowania swoich chorych uprzedzeń.