Młody człowiek rozbija się autem na ruchliwej ulicy w centrum Opola. Przez dwadzieścia minut nie zatrzymuje się przy nim żaden kierowca. Za późno już na uratowanie rannego.
Wersja druga zdarzenia - w pierwszej minucie przy roztrzaskanym samochodzie staje inne. Fachowa pomoc zostaje wezwana natychmiast, a w oczekiwaniu na nią przypadkowi przechodnie podejmują akcję reanimacyjną. Karetka zawozi nieprzytomnego mężczyznę do pobliskiego Szpitala Wojewódzkiego, gdzie w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym jest natychmiast fachowo zdiagnozowany, po czym przewieziony na blok operacyjny i poddany zabiegowi. Przeżywa wypadek.
- Żebyśmy mogli skutecznie ratować ludzi, szpital musi wyjść poza swoje mury i zaangażować się w promocję pierwszej pomocy, której zasady są wciąż zbyt mało znane - mówi Renata Ruman-Dzido, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego. Dlatego placówka przygotowała specjalny film, który wyemitowano podczas konferencji poświęconej popularyzacji pierwszej pomocy.
Spotkanie odbyło się w piątek w Państwowej Medycznej Wyższej Szkole Zawodowej i było otwarte dla wszystkich.
{hwdvs-player}id=74|width=560|height=340|tpl=playeronly{/hwdvs-player}
Czytaj więcej: opole.gazeta.pl
