Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Narodziny Gdyni obrosły w piękną legendę, chociaż rzeczywistość nie zawsze była różowa. Żeby się o tym przekonać, wystarczy popatrzeć jak wyglądały pierwsze lata pogotowia... A okres ten opisuje w swojej książce "Dzieje pogotowia ratunkowego w Gdyni" emerytowany dyrektor gdyńskiego pogotowia, chirurg Andrzej Kolejewski, autor publikacji poświęconych historii medycyny w Gdyni.

Od momentu wezwania pomocy do przyjazdu karetki pogotowia nie powinno upłynąć więcej niż 10-15 minut. Tak mówią wytyczne, którymi kierują się służby ratownicze na początku XXI wieku. Tym, którzy narzekają na złą pracę współczesnych ratowników, zatłoczone szpitalne oddziały ratunkowe i bezduszny NFZ, warto polecić książkę dr. Andrzeja Kolejewskiego, opowiadającą o dziejach pogotowia ratunkowego w Gdyni.

Jest to na pewno opowieść dramatyczna, czasem krwawa, ale przede wszystkim ukazująca nieznane fakty z medycznej historii miasta.

Źródło: dziennikbaltycki.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

ww61
+1 #1 ww61 2012-12-13 15:58
Czy można gdzieś nabyć ww książkę?Z pewnością warto wracać przy pomocy takich tytułów do korzeni
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account