Ratownik tarnowskiego pogotowia sam potrzebował opieki medycznej, po tym jak pojechał pomóc młodej tarnowiance, która spadła ze schodów. W trakcie interwencji został uderzony w twarz i podobnie jak osoba, którą opatrywał, też trafił do szpitala. Do bulwersującgo zdarzenia doszło w środę ok. godz. 22 w jednym z bloków przy ul. Pułaskiego. - Wezwanie dotyczyło młodej kobiety, która - jak twierdziła - została zepchnięta ze schodów, w wyniku czego mocno uderzyła głową o posadzkę. Poszkodowana słabła i czuła się źle. Decyzja o wysłaniu do niej karetki była uzasadniona - mówi Kazimiera Kunecka, dyrektorka Powiatowej Stacji Pogotowia w Tarnowie.
W mieszkaniu trwała zakrapiana alkoholem impreza. Niektórzy z biesiadników wyraźnie przeszkadzali ratownikom w wykonywaniu ich pracy. Ponieważ sytuacja robiła się coraz bardziej gorąca, zespół karetki zdecydował się wezwać do pomocy patrol policji.
Więcej: gazetakrakowska.pl
