– Centralnie sterowany system ratownictwa medycznego działa dobrze, ale cały czas go monitorujemy i usprawniamy – powiedział Radiu Opole Ryszard Wilczyński, wojewoda opolski. Przypomnijmy: centralna dyspozytornia dla całego województwa zaczęła działać w grudniu po to, aby sprawniej zarządzać wszystkimi karetkami w regionie. Dziś do wypadku w powiecie brzeskim – po raz kolejny – zamiast karetki wysłano strażaków.
– Chciałbym, aby odebrano to jako dobrą informację – przekonuje wojewoda. – To znaczy, że system jako całość działa. Nie ma takiej sytuacji, że jeżeli jest luka, to nie ma kto się w to miejsce pojawić – ocenia wojewoda. – Taka konieczność zdarzyła się dlatego, że w pobliżu nie było żadnej karetki – dodał wojewoda Wilczyński.
W ramach systemu konieczne jest jeszcze zwiększenie liczby dyspozytorów, aby to jedna osoba odbierała zgłoszenie i wysyłała ratowników. – W tej kwestii wydaliśmy stosowne zalecenia Opolskiemu Centrum Ratownictwa Medycznego, zmiany są wdrażane – podkreśla Wilczyński.
Dodajmy, że z powodu braku karetki z w samym tylko powiecie brzeskim od początku roku strażacy zastępowali zespoły ratownictwa medycznego pięć razy.
Więcej: radio.opole.pl
