Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Szpitalne oddziały ratunkowe to najmniej popularne miejsce zatrudnienia wśród lekarzy. Z tego powodu szpitale mają coraz większe braki kadrowe na tych oddziałach - czytamy w portalu Rynekzdrowia.pl

Lekarz pracujący na SOR musi liczyć się z wielkim obciążeniem pracą, ogromną odpowiedzialnością, działaniem pod presją czasu i ... niezbyt motywującą pensją.

Problem ten jest dobrze znany w Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Sączu. Dyrekcja przekonuje, że choć dokłada wszelkich starań, to przy obecnej organizacji służby zdrowia nie jest w stanie nic więcej zrobić. Oddział cierpi z powodu niedofinansowania. Kolejni lekarze rezygnują z pracy - podaje Dziennik Polski.
Młodzi specjaliści uciekają do Krakowa, gdzie mogą liczyć na lepsze zarobki, starsi nie chcą dyżurować na SOR. Praca jest ogromnie stresująca. Poza leczeniem, specjaliści muszą jeszcze uzupełniać dokumentację medyczną, obsługiwać komputer, a tymczasem pod drzwiami rośnie tłum. Przyjmują nawet 200-300 pacjentów dziennie.

Więcej: rynekzdrowia.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account