Jest szansa na to, by motocykl ratowniczy jednak pomagał rybniczanom. Specjalistyczny pojazd, zamiast stać w szpitalnym garażu, będzie dowoził krew na ratunek oraz organy do przeszczepów - informuje portal Rybnik.com.pl
Władze rybnickiego szpitala przekonują, że w obecnej sytuacji prawnej wykorzystanie motocykla do ratowania życia i zdrowia jest niemożliwe. – Zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym jednoślady nie mogą być zaliczane do pojazdów ratujących życie, gdyż nie dają możliwości przetransportowania pacjenta. Ta ustawa w przyszłym roku ma się zmienić. jest jednak inny problem. Pod koniec maja 2013 roku radni Sejmiku Śląskiego zdecydowali o stworzeniu wspólnej dla kilku miast naszego regionu dyspozytorni pogotowia ratunkowego. A to w praktyce uniemożliwia wykorzystanie motocykla ratowniczego – tłumaczy Grzegorz Chłodek, z-ca dyrektora ds. lecznictwa w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku.
Dyrekcja szpitala wspólnie z Bractwem Kurkowym, które było inicjatorem akcji „Motocykl dla Rybnika”, znalazło jednak rozwiązanie tej sytuacji. – Jest możliwość wykorzystania tego pojazdu poza systemem ratownictwa. Otóż motocykl miałby transportować krew na ratunek i organy do przeszczepu – proponuje Grzegorz Chłodek.
Jak mówi Lech Gęborski z Bractwa Kurkowego, to rozwiązanie dalekie od pierwotnych planów inicjatorów akcji "Motocykl ratowniczy dla Rybnika". Ale na pewno lepsze, niż sytuacja, w której pojazd stoi w garażu. – Wspólnie uznaliśmy ten pomysł za możliwy do zrealizowania. Motocykl powinien służyć ratowaniu ludzkiego życia i to dla nas jest najważniejsze – mówi Lech Gęborski.
Do zrealizowania tego pomysłu potrzebne są jednak środki finansowe. – Z naszych analiz wynika, że roczny koszt funkcjonowania, ubezpieczenia i serwisowania motocykla oraz opłacenia kierowcy to kwota około 36 – 40 tys. złotych – twierdzi z-ca dyrektora ds. lecznictwa w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku.
W jaki sposób pomysłodawcy tego rozwiązana chcą zdobyć potrzebne pieniądze? – Sposobów na finansowanie jest kilka. Myślę, że rybnicki szpital oraz instytucje, którym motocykl będzie służył, sfinansują funkcjonowanie motocykle. Poza tym, jako Bractwo Kurkowe będziemy zachęcać rybniczan do przekazania 1% podatku dochodowego na ten cel – mówi Lech Gęborski.
Więcej: rybnik.com.pl
