21 ekip z kraju na kilku obiektach w Trójmieście mierzyło się z wybuchem w laboratorium pirotechnicznym, buntem żołnierzy, czy udzielało pomocy rodzącej kobiecie. Już po raz szósty na Pomorzu zespoły sił specjalnych podległe MON i MSWiA rywalizowały w największych w Polsce zawodach i warsztatach medycyny taktycznej pod nazwą “Paramedyk”.
Pierwsza doba „Paramedyka” poświęcona jest na rywalizację ekip, w której sprawdzana jest faktyczna wiedza z zakresu medycyny taktycznej.
Konkurencje, w których uczestniczą zawodnicy w każdej edycji zawodów są inne i do samego końca trzymane są w tajemnicy. Uczestnicy w trakcie wykonywania poszczególnych zadań muszą nie tylko wykazać się wiedzą medyczną, ale także odpowiednim podejściem taktycznym. Na każdej z konkurencji sędziowie oceniają każdy z tych elementów osobno. Turniej jest bardzo wymagający gdyż biorące w nim udział ekipy zawsze działają przy ograniczonych informacjach. Dopiero po dotarciu na miejsce orientują się w sytuacji i muszą na bieżąco podejmować decyzje.
Konkurencje podczas ćwiczeń "Paramedyk 2013" w Trójmieście
Na zawodników czekały zarówno dzienne jak i nocne konkurencje. Organizatorzy przygotowali przygotowali dla uczestników całą gamę różnorodnych sytuacji. Startujący mierzyli się m.in. z ustawką kibiców, wybuchem w domowym laboratorium pirotechnicznym, potrąceniem pieszego.
Zawodnicy musieli zmierzyć się z symulacją buntu żołnierzy, którzy w trakcie zajęć strzeleckich zaatakowali instruktora. Przy ograniczonej wiedzy, co do wyglądu i ilości napastników zadaniem drużyn było zneutralizowanie zbuntowanych i udzielenie pomocy zaatakowanemu instruktorowi.
W konkurencji "Rosomak" zespół musiał ewakuować z miejsca zasadzki rannego funkcjonariusza przy pomocy pojazdu wojskowego Rosomaka.
W trakcie przemieszczania zespół musiał podjąć czynności ratownicze na pokładzie pojazdu.
Awantura domowa podczas ćwiczeń Paramedyk 2013 w Trójmieście
Nowością w tym roku była awantura domowa. Interweniujący policjanci musieli uspokoić krewkiego mężczyznę. W trakcie interwencji kobieta będąca ofiarą przemocy zaczynała rodzić. Ekipy musiały odnaleźć się w nietypowej sytuacji, udzielić pomocy rodzącej oraz unieszkodliwić agresywnego mężczyznę.
Po rywalizacji wyróżniono drużyny Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego z Łodzi, Sekcje Antyterrorystyczne z Olsztyna i Bydgoszczy.
Więcej, zdjęcia: gdansk.naszemiasto.pl
