Prokuratura oskarża Sebastiana Ś., byłego lekarza gorzowskiego pogotowia ratunkowego, o nieumyślne spowodowanie śmierci 59-letniego bezdomnego. Grozi za to do pięciu lat więzienia. Mężczyzna źle się poczuł, ale lekarz nie wysłał karetki.
Chodzi o sprawę z grudnia 2010 r. O stanie zdrowia mężczyzny lekarz pogotowia rozmawiał z pielęgniarką ze schroniska dla bezdomnych. Kobieta relacjonowała, że 59-latek jest słaby, blady, ma problemy z oddychaniem. Prosiła o wysłanie karetki. Lekarz odmówił. Po kilku godzinach nastąpił zgon.
Przed sądem Ś. tłumaczył się, że jego zdaniem objawy wskazywały na "niedożywienie pacjenta" a stan wymagał wyjaśnienia, a nie nagłej interwencji.
Czytaj więcej: rynekzdrowia.pl
