Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Pod koniec maja na oddziale ratunkowym szpitalu przy ul. Borowskiej we Wrocławiu doszło do awantury, podczas której, przy wyprowadzaniu z SORu, poturbowana została kobieta towarzysząca swojej chorej matce. Prawdopodobnie do całej sytuacji by nie doszło, gdyby na oddziale były mniejsze kolejki. A wtedy lekarze przyjęli około 150 pacjentów i dodatkowo chorych w stanie ciężkim z 50 karetek - informuje gazetawroclawska.pl

Dr Krzysztof Dudek, szef oddziału ratunkowego tłumaczy, że główną winę za kolejki ponoszą brak pieniędzy oraz fakt, że przychodzi do niego wielu pacjentów, którzy nie wymagają pilnej pomocy. Rozmowa z dr Krzysztofem Dudkiem, szefem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu NFZ obarcza winą szpitale, zarzucając im złą organizację pracy. Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że pieniędzy jest dość. Co więc zawodzi? A może któreś z tych zapewnień nie przystaje do rzeczywistości? Oddział, którym kieruję, udziela świadczeń w ramach sił i środków, jakimi dysponuje.
Czytaj więcej: gazetawroclawska.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account