Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Mieszkaniec Legnicy usiadł przed szpitalem na krawężniku, wyciągnął telefon i powiadomił oficera dyżurnego policji, że nieznany sprawca przejechał mu autem po nodze - poinformował portal prw.pl

- Natychmiast przyjeżdżajcie, bo jakiś facet przejechał po mojej stopie. Leże i nie mogę się ruszyć - takie wezwanie usłyszał dyżurny legnickiej policji. Funkcjonariusz błyskawicznie skierował na miejsce ambulans i radiowóz. Pierwsi do wyraźnie zdenerwowanego około 30-letniego mężczyzny dojechali ratownicy.

Noga - po operacji sprzed kilku lat naprawdę bolała - jednak lekarze zorientowali się, że żadnego potrącenia nie było. Andrzej Hap, dyrektor legnickiego pogotowia i wicedyrektor szpitala uważa, że pacjent powinien odpowiedzieć za nieuzasadnione wezwanie karetki.
- Sprawę bez żadnych problemów można załatwić, idąc normalną ścieżką, czyli otrzymując skierowanie, dostając się do poradni  - mówi Andrzej Hap.
Lekarze szybko zorientowali się, że - wbrew temu co mówi pacjent - nie było żadnego potrącenia. Do takich samych wniosków doszli policjanci, którzy przeglądnęli nagrania z kamer monitoringu - przyznaje podinspektor Sławomir Masojć z legnickiej komendy.

- Lekarz stwierdził, że człowiek ten ma uraz lewej stopy, ale nie ma żadnych siniaków, zadrapań, czy zaczerwienień świadczących o tym, że przed chwilą coś się stało - zdradza Masojć.
Pacjent został odesłany ze szpitala. Biorąc pod uwagę obecną kolejkę, w przychodni ortopedycznej będzie mógł się pojawić dopiero za pięć tygodni. Pod warunkiem, że zdobędzie skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu.

Mieszkańcowi Legnicy - za zgłoszenie wypadku, którego nie było - grozi kara aresztu, ograniczenie wolności lub grzywny.

Czytaj więcej: prw.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account