Oparzeniówka w Siemianowicach: W listopadzie Centrum Leczenia Oparzeń będzie miało gotowe lądowisko dla helikopterów. Jego budowa kosztuje blisko 5 milionów zł - poinformował dziennikzachodni.pl
Oparzeniówka w Siemianowicach: Po ponad roku oczekiwania siemianowickie Centrum Leczenia Oparzeń będzie miało własne lądowisko dla helikopterów. Dzięki niemu pomoc poszkodowanym, np. w katastrofach górniczych, będzie o wiele szybsza, a jak wiadomo w przypadku ratowania czyjegoś życia każda sekunda jest bezcenna. Dotychczas poparzeni pacjenci byli transportowani na lotnisko Muchowiec albo na lądowisko w pobliżu szpitala św. Barbary w Sosnowcu, a stamtąd dopiero byli dowożeni do CLO. Teraz pacjenci będą trafiali bezpośrednio na dach "oparzeniówki", a stamtąd ekipa medyczna windami zwiezie ich na odpowiednią salę, gdzie zostanie im udzielona natychmiastowa pomoc.
Lądowisko dla helikopterów miało być już gotowe w ubiegłym roku wraz z zakończeniem rozbudowy CLO - takie przynajmniej były plany Mariusza Nowaka, dyrektora szpitala. Pierwotnie lądowisko miało powstać wraz z nowym skrzydłem, jednak na przeszkodzie stanęły fundusze, a właściwie ich brak. CLO nie było stać na samodzielne sfinansowanie budowy lądowiska, a urząd marszałkowski nie miał na to pieniędzy w swoim budżecie ani w ubiegłym roku, ani w tym. Skąd więc wzięły się pieniądze? - Połowę kwoty otrzymaliśmy z Ministerstwa Finansów, 100 tysięcy wyłożył urząd marszałkowski, a reszta została pokryta z naszych własnych środków - wyjaśnia Rafał Pawlak, dyrektor ds. technicznych. - Budowa lądowiska to przede wszystkim nasza potrzeba ze względu na specyfikację pracy naszego szpitala. Jego budowę od samego początku popierał zarząd województwa - dodaje.
Czytaj więcej: dziennikzachodni.pl
