W Polsce 1500 karetek przypada na 38 mln obywateli. 445 tys. urzędników dysponuje 1700 służbowymi limuzynami. Te liczby mówią same za siebie – urzędnicy mają więcej samochodów niż chorzy, wymagający natychmiastowej pomocy ludzie.
80-letni turysta zmarł na zawał w Świnoujściu, ponieważ zabrakło dla niego wolnej karetki. Kiedy postanowiono wysłać na ratunek helikopter, okazało się, że maszyna nie ma gdzie wylądować. Ostatecznie, z powodu nieudzielenia szybkiej pomocy, mężczyzna zmarł.
Mijający okres wakacyjny pokazał, że to, co dzieje się w służbie zdrowia od lat, także i w tym roku się nie zmieniło. Nadal brakuje karetek, zwłaszcza sezonowo podczas urlopów – zarówno latem, jak i zimą. Co więcej, jak wynika z informacji uzyskanych z poszczególnych województw, zamiast karetek coraz częściej wysyła się... wozy straży pożarnej. Tak było na przykład w tym roku w Kołobrzegu, gdzie stacjonują jedynie trzy zespoły wyjazdowe Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego na cały powiat.
Czytaj więcej: niezalezna.pl
